Dokładnie tyle warte będzie pokonanie przez indeks oporu na poziomie 1386 pkt. Kolejny znajduje się 100 pkt wyżej, a wyznacza go maksimum z 2002 roku (sprzed 18 miesięcy). Obecnie indeks zmaga się z barierą wynikającą z proporcji Fibonacciego - tym samym poziom ostatniego lokalnego szczytu nie był przypadkowy.
Sytuację, w której aktualnie znalazł się rynek, można interpretować dwojako. Jeśli zakładać dalszy wzrost, to obecne zatrzymanie jest niczym innym jak korektą w biegu. Jednakże, mając na uwadze dość pokaźne w ostatnim czasie rozchwianie rynku i malejący (przy takiej interpretacji) na wzroście obrót, należałoby zakładać, że mamy właśnie do czynienia z dystrybucją akcji, po której nastąpi głębsza korekta (choć wartość obrotu i tak jest większa niż we wszystkich dotychczasowych miesiącach tego roku). Wskaźniki techniczne, po tym jak znalazły się na poziomach skrajnego wykupienia, nieco spadły, nie przebijając jednak poziomów równowagi. Tym samym znów mają miejsce do ponownego ruchu w górę, a należy znaznaczyć, że mimo długości i dynamiki trendu, nie tworzyły z indeksem negatywnych dywergencji.
Najbliższe wsparcie to poziom 1345 pkt i spadek do niego określiłbym najniższym wymiarem kary dla posiadaczy akcji. Mając na uwadze dużą siłę naszego parkietu nie wykluczyłbym, że korekta skończy się właśnie na tym najniższym wymiarze. Gdyby nie ta siła GPW względem innych rynków, to spodziewałbym się teraz spadku indeksu w okolice 1280-1300 pkt. Mniej więcej w tej strefie przebiega linia trendu i jedna z linii wachlarza Fibonacciego dla wzrostu zapoczątkowanego w marcu, a zakończonego (?) przed tygodniem. Również lada moment dotrze tam średnia krocząca z 45 sesji.
Uważam, że docelowo indeks WIG 20 przebije opisany wyżej opór, po to by dotrzeć do poziomu 1490 pkt, gdzie w średnim terminie ruch wzrostowy może się zakończyć. W długim okresie wzrost, na fali akcesji do UE, będzie kontynuowany. W najbliższych jednak dniach spodziewam się korekty.