PKN wszczął również wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, ponieważ tygodnik Newsweek Polska zarzucił szefom koncernu, że to oni byli źródłem opublikowanych w maju w prasie informacji, które miały na celu wywarcie presji na skarb państwa, by ten zgodził się na fuzję Orlenu z konkurencyjną Grupą Lotos. W opublikowanej 15 maja przez Polską Agencję Prasową depeszy podano pochodzącą z anonimowych źródeł informację, jakoby przetarg na sprzedaż Grupy Lotos, w którym brało udział konsorcjum PKN i brytyjskiego Rotch Energy, został unieważniony, a pakiet mniejszościowy udziałów w Lotosie miał zostać sprzedany rosyjskiej grupie Lukoil. Artykuł sprawił, że 15 maja, do czasu kiedy agencja prywatyzacji przemysłu naftowego Nafta Polska zdementowała pogłoskę, kurs PKN spadł o ponad dwa procent. W lipcu skarb państwa ostatecznie zrezygnował ze sprzedaży gdańskiego Lotosu. "Nad wyjaśnieniem sytuacji pracuje specjalny zespół. Ze swojej strony wysłaliśmy wniosek do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd z prośba o zbadanie sprawy" - poinformował rzecznik PKN Orlen. Kurs akcji koncernu spadł w środę o 0,5 procent do 21,8 złotego. Śledztwo toczy się w atmosferze coraz większego napięcia między prezesem PKN, Zbigniewem Wróblem - którego przyszłość na stanowisku prezesa stała się pożywką dla narastających w mediach spekulacji - a Naftą Polską. "Jeżeli w poniedziałkowym artykule Newsweeka jest chociaż trochę prawdy, to może być to koniec Wróbla" - powiedział pragnący zachować anonimowość informator ze źródeł zbliżonych do rządu. Skarb państwa i Nafta Polska mają 28-procentowy udział w PKN, a wraz z pozostałymi kontrolowanymi przez państwo udziałowcami, skarb państwa dysponuje większością w radzie nadzorczej. Wróbel, który zaprzeczył, jakoby miał coś wspólnego ze sprawą, objął stanowisko prezesa na początku 2002 roku, na fali wymiany zarządu przedsiębiorstw państwowych przez nowy wówczas rząd SLD. Ale ostatnio prezes Wróbel miał kilka politycznych wpadek, wśród nich niepowodzenie przetargu na kupno Grupy Lotos i nieudane próby przedłużenia kontraktów dla zarządu. Analitycy są zdania, że ewentualne zdymisjonowanie Wróbla mogłoby zdestabilizować kurs akcji PKN i podważyć zaufanie inwestorów do koncernu w momencie, kiedy jest on na progu planowanej ponadnarodowej konsolidacji firm przemysłu paliwowego środkowej Europy. "Wróbel miał ostatnio złą prasę, ale wciąż bardzo dobrze zarządza firmą. Zaordynował ostry plan redukcji kosztów i wprowadza go w życie" - powiedział jeden z analityków branżowych.
((Autor: Wojciech Moskwa; Tłumaczyła: Katarzyna Uciechowska; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: [email protected]))