Narastająco po sześciu miesiącach 2003 r. producent ceramiki sanitarnej i płytek ceramicznych osiągnął 225 mln zł przychodów ze sprzedaży, 39,7 mln zł zysku operacyjnego i 27 mln zł zysku netto. - Wyniki są nieco powyżej założonego przez nas planu finansowego - mówi nam prezes Lange. Jego zdaniem, takie rezultaty to zasługa agresywnej działalności. - Rynek jest trudny, lecz nam, dzięki nowym produktom wysokiej jakości, sprawności logistycznej udaje się sprzedawać coraz więcej - dodaje. Cersanit szacuje, że udział firmy w krajowym rynku ceramiki wynosi ok. 45%, a płytek ceramicznych 15%.
Bardzo ważny staje się dla spółki eksport. - Dzięki niemu możemy zrekompensować marazm na rynku krajowym. Główne kierunki ekspansji to szeroko rozumiany Wschód i Europa Południowa - tłumaczy prezes Lange. Nie wyklucza, że po dokończeniu inwestycji w kraju (rozbudowa fabryki płytek i uruchomienie fabryki mebli łazienkowych) spółka zdecyduje się na budowę zakładu produkcyjnego za granicą.
Dobre wyniki spółki przekładają się wprost proporcjonalnie na kurs akcji. Od długiego czasu porusza się on w trendzie wzrostowym, notując kolejne historyczne maksima notowań. Nie inaczej było wczoraj - po zwyżce o 3,9% cena znów była najwyższa i wyniosła 66,50 zł. Prezes Lange nie chciał odpowiedzieć na pytanie, jaka, jego zdaniem, jest wartość godziwa (fair value) dla akcji Cersanitu. - Myślę, że kurs będzie dalej podążał za wynikami operacyjnymi - mówi.