Reklama

Eksport napędza gospodarkę

Powolne wychodzenie Polski z recesji nie jest efektem działań rządu - uważają niektórzy eksperci. To sami przedsiębiorcy wydźwignęli się z kryzysu, ale brak reform fiskalnych ogranicza ich możliwości.

Publikacja: 09.08.2003 09:10

W ciągu blisko trzech lat pracy obecnego rządu trzykrotnie zmieniali się koordynatorzy polityki gospodarczej - kolejno byli to Marek Belka, Grzegorz Kołodko i Jerzy Hausner. Każdy z nich miał swój pomysł na wyprowadzenie Polski z kryzysu i dziś może powiedzieć, że odbicie gospodarcze jest jego zasługą. Jednak eksperci uważają, że udział rządu w wyprowadzaniu naszego kraju z kryzysu jest minimalny.

Rządowe przypadki

- Rząd zmienił kodeks pracy, który ułatwia zatrudnianie oraz zwalnianie pracowników. Zwiększył także wysokość odpisów amortyzacyjnych, czym poprawił nieco rentowność firm - mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

- Za ewentualny sukces Grzegorza Kołodki można uznać ustawę restrukturyzacyjną, ale tyko dlatego, że uratowała pewną liczbę miejsc pracy. Jednak jej efekt makroekonomiczny jest znikomy - dodaje Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Analitycy zwracają także uwagę na "zasługi" polityków dla eksportu.

Reklama
Reklama

- Zmiany na stanowiskach najważniejszych ministrów, wzrost deficytu, zaniechanie prywatyzacji, kłótnie z bankiem centralnym i RPP odstraszały inwestorów od naszego rynku. Można więc powiedzieć, że rząd - choć przypadkowo - stale osłabia złotego i przypadkowo pomaga eksporterom - zauważa Przemysław Remin, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.

Cykl, złoty i reformy

W ocenie analityków były trzy podstawowe przyczyny, dzięki którym polska gospodarka od II kwartału jest na fali wznoszącej.

- Wzrost to konsekwencja cyklu koniunkturalnego. PKB rośnie, bo po okresie spowolnienia to naturalny proces. Pamiętajmy także o skumulowanych efektach cięć stóp procentowych - wyjaśnia Janusz Jankowiak.

Ważnym impulsem dla przyspieszenia były bardzo dobre wyniki handlu zagranicznego. To efekt korzystnego kursu złotego oraz - paradoksalnie - recesji za granicą

- Tendencja wzrostu eksportu może ulec zmianie, gdy poprawi się globalna sytuacja gospodarcza. Teraz, w obliczu recesji, konsumenci w UE kupują towary tańsze. Gdy będzie lepiej, powrócą do swoich tradycyjnych źródeł zaopatrzenia. To może skończyć okres prosperity polskich producentów i osłabić dynamikę wzrostu gospodarczego, ciągnioną od kilku lat właśnie przez eksport - ostrzega Dariusz Filar, główny ekonomista Pekao.

Reklama
Reklama

Analitycy zauważają natomiast sporo zaniedbań ze strony rządu.

- W okresie pogorszenia koniunktury przedsiębiorcy sami restrukturyzowali swoje firmy poprzez redukcję zatrudnienia czy zahamowanie wzrostu płac. Niestety, dotyczy to tylko sektora prywatnego. Firmy państwowe, KRUS czy agencje centralne nadal nie są odpowiednio zarządzane - wylicza Mirosław Gronicki, główny ekonomista Banku Millennium.

Problem z bezrobociem

Największym problemem rządu było i jest bezrobocie. Mimo ogólnej poprawy sytuacja na rynku pracy jest zła. Ekonomiści twierdzą, że wyższa dynamika produkcji przemysłowej nie przełoży się na wzrost zatrudnienia lub konsumpcji.

- Firmy posiadają nie wykorzystane moce produkcyjne, a w wyniku restrukturyzacji i cięcia kosztów zwiększyły swoją efektywność. Na razie nie potrzebują nowych pracowników - analizuje Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama