Spółka zamierzała kupić ponad 7,6 mln własnych papierów (24,9% kapitału). I udało jej się - inwestorzy chętnie odpowiedzieli na wezwanie. Z naszych obliczeń wynika, że chcieli się pozbyć aż 27,2 mln akcji, czyli 89% kapitału. Ponieważ NFI miał skromniejszy apetyt, ich zapisy musiały zostać zredukowane prawie o 72%.

Transakcje, w których NFI przejął walory, zostały przeprowadzone wczoraj. Ze względu na długi weekend zostaną rozliczone dopiero 19 sierpnia. Wtedy też pieniądze wpłyną na rachunki inwestorów.

Wyniki wezwania nie są niespodzianką. NFI oferował bowiem 6,6 zł za akcję (chciał rozdzielić między udziałowców 50 mln zł). Kurs giełdowy w momencie ogłoszenia wezwania był trzykrotnie niższy. W czasie zapisów utrzymywał się na poziomie około 2,2 zł. W ostatnich dniach mocno spadł, bo choć liczba akcji zmniejszy się (NFI umorzy papiery, które skupił), to stopnieje też majątek funduszu i to o najcenniejsze aktywa (gotówka). W portfelu NFI pozostały walory spółek, które zawsze wyceniane są ze sporym dyskontem w stosunku do wartości księgowej. Wczoraj kurs Piasta wzrósł o 1,2%, do 1,66 zł. Fundusz zamierza teraz rozpocząć prace nad nową emisją. Chce ją zaoferować innym NFI w zamian za akcje przedsiębiorstw, które pozostają jeszcze w ich portfelu mniejszościowym.