Eksperci spodziewali się zysku netto za II kwartał w wysokości 286 mln euro. Cztery poprzednie kwartały niemiecki ubezpieczyciel zamykał na minusie. W okresie kwiecień-czerwiec 2002 r. Allianz wykazał stratę 356 mln euro.
W pierwszych sześciu miesiącach br. o połowę zmniejszyła się strata firmy z działalności w sektorze bankowym, do 437 mln euro. W marcu Allianz zapowiedział redukcję kosztów w Dresdner Banku, którego jest właścicielem. Ma ona wynieść 1 mld euro. W zeszłym roku na restrukturyzację tej jednostki ubezpieczyciel wydał 620 mln euro. Zapowiadane jest zwolnienie 4,7 tys. pracowników banku.
Poprzedni dyrektor generalny Allianza, Henning Schulte-Noelle, zdecydował o kupnie Dresdner Banku, gdyż liczył, że dzięki niemu od 2006 r. roczne zyski całej firmy będą wyższe o miliard euro. Na razie z powodu słabej kondycji banku Allianz tylko traci - m.in. w ratingach kredytowych. Po tegorocznych obniżkach S&P ocenia niemiecką firmę na AA-, a Moody`s na Aa3. Rating ma duże znaczenie dla firm ubezpieczeniowych. Łatwiej jest przekonać klientów, by korzystali z ich usług, jeśli ich wiarygodność jest wysoko oceniana.
W podstawowym obszarze działalności, czyli w ubezpieczeniach, Allianz podnosił ceny i starał się rozwiązywać umowy, które nie spełniały założonego poziomu zyskowności. Dochód ze składek ubezpieczeniowych wzrósł o 3,9%, do 13,7 mld euro, głównie z powodu większej sprzedaży ubezpieczeń majątkowych i od nieszczęśliwych wypadków. Na pokrycie zgłoszonych z tych tytułów szkód Allianz wydał 71,4% pozyskanej kwoty, o 3,2 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.
Mimo dobrych wyników finansowych akcje Allianza zniżkowały na początku wczorajszej sesji we Frankfurcie o 1,4%, do 87,43 euro. Jednak inwestorzy mogą być zadowoleni, gdyż w II kwartale kurs wzrósł o 76%.