Reklama

Wybiórcze ożywienie

Dla większości spółek z warszawskiego parkietu II kwartał 2003 r. był wyraźnie lepszy niż ten sam okres ubiegłego roku. Są jednak branże w których ożywienia wciąż nie widać. Wciąż w trudnej sytuacji jest budownictwo, stagnacja obejmowała sektor informatyczny, zastrzeżenia można mieć do wyników banków. Z drugiej strony zauważalna jest poprawa w handlu, czy przemyśle spożywczym. Jednocześnie małe i średnie spółki wiele częściej przekazywały inwestorom pozytywne informacje niż największe firmy.

Publikacja: 19.08.2003 10:20

Banki

Efekt niskiej bazy

Trend, zgodnie z którym przychody odsetkowe banków w tym roku są około jedną czwartą niższe niż w roku ubiegłym, utrzymał się w drugim kwartale. Drastyczny spadek marży odsetkowej banki starają się rekompensować przychodami z tytułu prowizji - spośród pięciu instytucji, których akcje wchodzą w skład WIG20, cztery (BPH PBK, BRE, BZ WBK, Pekao) istotnie zwiększyły tę pozycję. Przychody z tytułu prowizji Banku Millennium były ponad 10% niższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Łącznie wynik na działalności bankowej był niższy niż przed rokiem prawie o 10%. To jeden z czynników, dla których z dużą rezerwą podchodzimy do trwałości ożywienia gospodarczego w Polsce. Wprawdzie zysk netto tej branży wykazuje wysoką dynamikę w porównaniu z 2002 rokiem, ale to efekt niskiej bazy. Przez rokiem banki zmuszone zostały do tworzenia rezerw w związku z kłopotami Stoczni Szczecińskiej. Jeśli wypracowane niecałe 315 mln zysków w II kwartale br. przyrównać do 485 mln zarobionych przez giełdowe banki w pierwszym kwartale, to widać, że branża wciąż jeszcze znajduje się w dołku. Dużo częściej inwestorów spotykają rozczarowania niż miłe niespodzianki. Trzecią stratę w ostatnich czterech kwartałach zanotował Kredyt Bank, ledwo nad kreską utrzymał się Bank Millennium, ING BSK i Bank Handlowy.

Tylko dwa banki zdołały poprawić zysk netto w stosunku do poprzedniego roku (tzn. w tym roku zysk był wyższy niż w poprzednim i obydwa wyniki były dodatnie). Największy postęp zanotował BPH PBK, w którego przypadku zysk na akcję był o 77% wyższy niż rok wcześniej. To już drugi kolejny kwartał, w którym bank jest liderem w tej kategorii. Tyle tylko, że mimo wypracowania 100 mln zł zysku wskaźnik cena/zysk jest bliski 40, a stopa zwrotu z kapitałów własnych (ROE) nie przekracza 5%. Tutaj również działa przede wszystkim efekt niskiej bazy.

Reklama
Reklama

Budownictwo

Wciąż bez zysków

Wyniki finansowe branży budowlanej nie napawają optymizmem. Trudno doszukać się tu potwierdzenia sygnałów ożywienia gospodarczego. Spadek przychodów i znaczne pogorszenie rentowności sprzedaży świadczą wręcz o pogłębiających się kłopotach z pozyskaniem nowych zamówień. Pewne nadzieje budzi natomiast zahamowanie spadku marży EBIT. Co ciekawe, spółki budowlane zdołały nieco ograniczyć stratę operacyjną - o więcej, niż wynikałoby to ze spadku sprzedaży. Można zatem przypuszczać, że nastąpiła pewna racjonalizacja kosztów. Niestety, na poziomie netto wynik jest zdecydowanie gorszy niż przed rokiem. Spółki wciąż obciążone są wysokimi długami i kosztami finansowymi. Liczba firm budowlanych notowanych na giełdzie spada. Co gorsza, nie brakuje kolejnych kandydatów do opuszczenia parkietu na skutek złej sytuacji finansowej.

Wbrew słabej sytuacji branży, wyniki zdołał poprawić Budimex - największy giełdowy gracz na rynku budowlanym. Spółka zwiększyła o 3% przychody oraz zamieniła stratę na zysk, zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto (poprawa o 42 mln zł). Dobrymi wynikami pochwalić się też może Mostostal Siedlce, który uzyskał wysoką, jak na ten sektor, marżę EBIT (6,1%), a także najwyższy w branży przyrost zysku na akcję. Niestety, są to raczej wyjątki niż reprezentatywne przykłady.

Wśród mniejszych spółek uwagę zwraca Pekabex - rekordzista pod względem rentowności sprzedaży i marży EBIT. Bliższe przyjrzenie się wynikom tej firmy wskazuje, że poprawa wyników (wyjście ze strat) w pewnym stopniu nastąpiła dzięki ograniczeniu skali działalności (spadek przychodów o 56%).Handel

Poprawa rentowności

Reklama
Reklama

Kondycja przedsiębiorstw zajmujących się handlem wyraźnie poprawiła się w II kwartale. Uwagę zwraca szczególnie wzrost rentowności sprzedaży, która od 4 lat systematycznie malała. To można interpretować jako wynik zwiększenia się popytu w gospodarce. Pozwoliło to handlowcom na zwiększenie marż i w efekcie zysków.

Branża ma dwóch zdecydowanych liderów: LPP i Stalprofil. Pierwsza spółka w tym roku potwierdza swoją silną pozycję, wypracowaną w 2002 r. W II kwartale odnotowała wzrost przychodów o blisko połowę i prawie podwoiła zysk. Druga jest tegorocznym "objawieniem". Dynamiką poprawy wyników nawiązuje do osiągnięć LPP z ubiegłego roku. Sprzedaż zwiększyła się o ponad 100%, a zysk był 2,5 razy większy niż w II kwartale 2002 r. Liderom po piętach depcze Eldorado. W przypadku tej firmy przychody zwiększyły się o 1/3, a zysk o połowę.

Pokaźny wzrost przychodów - o 25% - odnotował Centrostal Gdańsk. Poprawiła się przy tym rentowność i stratę udało się zamienić na prawie 400 tys. zł zysku. Za wcześnie jednak na ogłoszenie, że spółka wyszła na prostą. Od początku 2002 r. cztery kwartały zakończyły się na minusie, a tylko dwa na plusie.

Do udanych nie zaliczą minionego kwartału Kompap i Kruk. Pierwsza z tych firm nadal traciła rynek - przychody obniżyły się o 20%. Po raz piąty z rzędu zanotowano stratę na poziomie netto. Była ona dwa razy większa niż w II kwartale ub.r. Potwierdzeniem pogarszającej się kondycji fundamentalnej była strata operacyjna, która zastąpiła ubiegłoroczny zysk. Drugą stratę w tym roku poniósł Kruk. Jego przychody zwiększyły się, takim samym stopniu jak średnia dla sektora. Słabe rezultaty osiągnięte w I półroczu skłoniły do obniżenia o połowę prognozy zysków na cały obecny rok (do 1,3 mln zł).

Niedobrze wygląda też sytuacja Wandaleksu. Od dłuższego czasu zysk przeplata się ze stratą, a w takiej sytuacji trudno mówić o budowaniu wartości dla inwestorów. W II kwartale firma straciła ponad 2 razy więcej niż w tym samym okresie 2002 r. Nadal obserwujemy stagnację przychodów, które od 2 lat wynoszą ok. 11,5 mln zł.

Informatyka

Reklama
Reklama

Okres stagnacji

To nie był udany kwartał dla sektora informatycznego. Na zsumowane wyniki dla całej branży ogromny wpływ ma Optimus. W II kwartale 2002 r. odnotował stratę przekraczają 67 mln zł, co spowodowało, że łączny wynik sektora na poziomie operacyjnym i netto był ujemny. W II kwartale tego roku Optimus, dzięki sprzedaży dwóch spółek zależnych, wygenerował ponad 53 mln zł zysku netto. Gdyby nie uwzględniać tej spółki w porównaniu to w II kwartale 2003 r. branża miałaby ponad 30 mln zł zysku operacyjnego i 7 mln zł zysku netto, czyli prawie dokładnie tyle samo, ile w minionym roku. Zatem nie było żadnej poprawy rentowności działania. Do tego ponad połowa firm odnotowała stratę netto. Lepiej jest po stronie przychodów, które zwiększyły się o ponad 5%, a bez uwzględniania Optimusa nawet więcej. Potwierdzałoby to tezę, że firmy informatyczne ponosiły koszty związane z przygotowaniami do realizacji dużych projektów, w tym offsetowych. Pozostaje mieć nadzieję, że rzeczywiście będą one tak dochodowe, jak się teraz oczekuje.

Poza Prokomem trudno coś dobrego powiedzieć o największych firmach informatycznych. Gdyński integrator zwiększył przychody i zysk netto, ale już na poziomie operacyjnym tej poprawy nie widać. Na tle konkurencji to bardzo dobre rezultaty. ComArch i ComputerLand zakończyły II kwartał stratą, choć w 2002 r. miały w tym samym okresie zysk. Zawód sprawił Ster-Projekt. W jego przypadku obniżyły się przychody ze sprzedaży, powiększyła się strata. Takie rezultaty podają w wątpliwość trwałość procesu poprawy wyników finansowych. Nadal obserwujemy dużą ich niestabilność, co skłania do stwierdzenia, że pokaźna zwyżka kursu z pierwszego półrocza była na wyrost.

Zawiódł również Softbank. Przychody zmniejszyły się aż o ponad 1/5, a na poziomie operacyjnym i netto utrzymała się strata. Widać, że byt spółki zależy głównie od kontraktu z PKO BP. Pytanie, czy będzie ona w stanie realizować go samodzielnie, czy też potrzebni będą podwykonawcy. W tym drugim przypadku podniosłyby się koszty wykonania systemu.

Przemysł

Reklama
Reklama

elektromaszynowy

Bez zachwytu

Trudno stwierdzić, by branża elektromaszynowa odczuwała już ożywienie gospodarcze. Przychody wzrosły w niewielkim tylko stopniu. Nie udało się utrzymać już i tak niewielkiego zysku operacyjnego. Branża poniosła ponadto dwa razy wyższą stratę netto w porównaniu z II kwartałem 2002 r. Spadła marża EBIT, jak i rentowność sprzedaży. Wzrost przychodów przy równoczesnym pogorszeniu rentowności każe podejrzewać, że spółki nie radzą sobie z kosztami już na poziomie operacyjnym. Trzeba przyznać, że mimo raczej słabych wyników, kondycja przemysłu elektromaszynowego nie jest jednak aż tak fatalna. Prawie 70% spółek może pochwalić się bowiem zyskiem netto. Obraz branży jest przy tym dość zróżnicowany, a bliższe przyjrzenie się wynikom każe z ostrożnością traktować dane zagregowane. Są tu bowiem zarówno wielcy przegrani, słabo radzący sobie na rynku, jak i spółki rokujące nadzieje na przyszłość.

Lider branży pod względem wielkości sprzedaży - Amica - niestety, jest też liderem, jeśli chodzi o wielkość strat. Ujemny wynik netto tej firmy w wysokości 11,1 mln zł praktycznie przesądził o stracie branży jako całości. Dużą stratę poniósł też tradycyjnie Tonsil (5,25 mln zł), który notuje ponadto systematyczny spadek przychodów. Nie zachwycają też wyniki Rafako: spadek przychodów o 21,4% i mniejszy o ponad połowę zysk netto.

Z drugiej strony, kilka spółek wykazało całkiem przyzwoite wyniki. Wśród nich znalazły się NKT Cables, którym udało się zwiększyć sprzedaż i "wyjść na plus". Mimo nieco mniejszych przychodów, 10-krotny wzrost zysku netto odnotował Wafapomp. Jednoznacznie pozytywnie przedstawia się Apator, który poprawił efekty swej działalności pod każdym względem i obecnie może poszczycić się najwyższą w branży marżą EBIT.

Reklama
Reklama

Przemysł

chemiczny

Rekordowe przychody

Spółki z sektora chemicznego w dalszym ciągu zaliczają się do ścisłej giełdowej czołówki. Jednak w drugim kwartale osiągnięcia widoczne są przede wszystkim w kategorii przychodów, zyski pozostawiają nieco do życzenia. Dobrze obrazują to wskaźniki rentowności - mimo że zysk netto branży wzrósł do 292 mln zł (w porównaniu z 238 mln zł przez rokiem), to jednak rentowność sprzedaży spadła drugi rok z rzędu. Zanotowane 3,1% to wprawdzie tylko 0,1 pkt. proc. mniej niż w zeszłym roku, ale już 2,4 pkt. proc. mniej niż w rekordowym II kwartale 1999 roku. Już po raz czwarty z rzędu obniżyła się marża EBIT (iloraz zysku operacyjnego i przychodów), która wynosi już tylko 3,4%, wobec 7,3% w drugim II kwartale 1999 roku. Kilka spółek wyłamuje się z opisanych wyżej trendów. Dwucyfrową wartość mają wskaźniki ROS (iloraz zysku netto i przychodów) oraz EBIT dla Boryszewa, Oławy, Permedii, Polfy Kutno oraz Unimilu.

Największy wpływ na wyniki sektora ma PKN Orlen. Ponad 8,2 mld przychodów ze sprzedaży to najlepszy wynik kwartalny w historii. Jednak już zysk operacyjny na poziomie 185 mln zł to najniższe osiągnięcie w ostatnich 5 latach w drugim kwartale. Zysk netto na tym samym poziomie udało się utrzymać dzięki przychodom finansowym.

Reklama
Reklama

W branży znaleźć można jednak firmy, które zanotowały najwyższe w historii i przychody, i zyski (operacyjny oraz netto). Do tej grupy zalicza się Dębica, Permedia i Polfa Kutno. Inwestorów szczególnie cieszyć mogą osiągnięcia dwóch pierwszych firm, bowiem obydwie wypłacają dywidendę. Stopa dywidendy dla Dębicy wynosi niecałe 5%, dla Permedii przekracza 6%.

Przemysł ciężki

Gorzej niż

w pierwszym kwartale

W I kw. tego roku ponad 90% spółek miało wyższe niż rok wcześniej przychody netto ze sprzedaży. Taki sam odsetek spółekDrugi kwartał nie było już tak udany dla firm zaliczanych do przemysłu ciężkiego: 62% miało wyższe niż rok wcześniej przychody, 77% zanotowało zysk netto. Łącznie branża zanotowała nieznacznie wyższe niż przed rokiem przychody (7,1%) oraz zdecydowanie wyższy zysk operacyjny oraz zysk netto. Poprawa w tych dwóch ostatnich kategoriach wynika z zaliczenia do zeszłorocznych wyników gigantycznych strat Stalexportu.

Na pozycji lidera branży umocniły się Kęty. Spółka utrzymała pierwszą pozycję pod względem rentowności sprzedaży (ROS) i marży EBIT. Podobnie jak na początku roku imponujący jest wzrost zysku netto (w porównaniu z poprzednim rokiem), który wynosi 67%.

Kęty pozostają niedoścignionym wzorem dla największej spółki w branży - KGHM - ze względu na regularność wyników. Mimo wszystko 28 mln zysku netto (ROS 2,2%, EBIT 2,1%), wypracowane przez miedziowy kombinat w drugim kwartale to niezłe osiągnięcie. Ostatni raz, rok od dwóch zyskownych kwartałów KGHM zaczął przed trzema laty.

Z mniejszych firm na wyróżnienie zasługuje osiągnięcie Impexmetalu, który zarobił ponad 13 mln zł, to drugi wynik kwartalny w historii, niemal równy całemu zeszłorocznemu zyskowi. Ponieważ spółka nie ma w zwyczaju dzielić się zyskami ze swoimi akcjonariuszami, zarobione pieniądze nie trafią do kieszeni inwestorów, ale pójdą na spłatę zobowiązań.

Przemysł

spożywczy

Wzrost przychodów

i zysków

Ogólny obraz branży spożywczej prezentuje się atrakcyjnie. Łączne przychody ze sprzedaży zwiększyły się w II kwartale 2003 r. o ponad 5% w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego. W jeszcze większym stopniu poprawił się zysk na poziomie operacyjnym i netto. W efekcie podwoiła się rentowność sprzedaży - do blisko 5%. Jednocześnie kondycja poszczególnych przedsiębiorstw jest wyraźnie zróżnicowana. Nie widać przełomu w działalności Ekodrobu i Pozmeatu. Generują one nadal pokaźne straty. W odniesieniu do pierwszej z tych spółek pozytywnym czynnikiem jest większy od średniej w sektorze wzrost przychodów. Jednak największym rozczarowaniem były wyniki Mieszka. Potwierdziły pesymistyczne przewidywania, do jakich skłaniały rezultaty działalności w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku. Strata przekraczająca 8 mln zł to najgorszy rezultat w giełdowej historii firmy. Jest ona tym bardziej niepokojąca, że towarzyszył jej spadek przychodów.

Status gwiazdy wśród spółek spożywczych potwierdziła Kruszwica. Pięciokrotny wzrost zysków przyćmił osiągnięcia innych firm. Wśród nich na uwagę zasługuje Indykpol, choć w jego przypadku skala poprawy rentowności w porównaniu z II kwartałem ub.r. to w dużej mierze wynik niskiej bazy porównawczej. Optymizm nieco tonuje fakt, że po pierwszym półroczu Indykpol pozostaje nadal na minusie.

Telekomunikacja

Pozytywne tendencje

W porównaniu z II kwartałem ubiegłego roku, branża telekomunikacyjna znacząco poprawiła swoje wyniki. Udało się powiększyć przychody i zysk operacyjny, a także osiągnąć zysk netto wobec straty rok temu. Szczególnie godny odnotowania jest wzrost rentowności sprzedaży z -14,2 do 6,5%. Trudno jednak mówić już o okresie prosperity. Zarówno marża EBIT, jak i rentowność sprzedaży pozostają niskie w porównaniu z bardzo dobrym rokiem 1999, kiedy marża EBIT sięgała nawet 24% w II kwartale.

Trzeba zauważyć, że znaczna poprawa wyników branży to także efekt niskiej bazy w ubiegłym roku. Spółki telekomunikacyjne przeżywały wówczas poważne trudności. Dobrym przykładem jest Telekomunikacja Polska, która rok temu notowała stratę netto na skutek utworzenia dużej rezerwy na odprawy dla zwalnianych pracowników. Działania spółek w zakresie restrukturyzacji i racjonalizacji kosztów zaczynają już jednak przynosić efekty.

Pozytywne tendencje można zauważyć w przypadku wszystkich firm z sektora. Jednak o ogólnej rentowności wciąż decyduje Telekomunikacja Polska. Jest to jedyna spółka w branży, przynosząca zysk operacyjny. Coraz wyraźniej widać, że skonsolidowane przychody grupy rosną dzięki Centertelowi, gdyż TP ma trudności z utrzymaniem pozycji na rynku połączeń stacjonarnych. Pozostałe firmy na razie jedynie ograniczają straty z podstawowej działalności. Wyższe marże EBIT wskazują przy tym, że nominalne straty spadają na skutek poprawy efektywności działania.

Na lepsze wyniki duży wpływ miał Elektrim, który zdołał zmniejszyć stratę operacyjną o ponad 114 mln zł. Jeszcze bardziej imponująca jest poprawa wyniku netto tej firmy o ponad 420 mln zł. W II kwartale Elektrim zanotował zysk netto. Należy jednak pamiętać, że jest to przy tym jedyna spółka w branży o ujemnych kapitałach własnych (207,7 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama