Wielkopolskie Fabryki Mebli zakończyły drugi kwartał przychodami na poziomie 7,6 mln zł i stratą netto 2,5 mln zł. Rok wcześniej było to odpowiednio 17,1 mln zł i 2,3 mln zł. - Mamy zamówienia, jednak problemy z płynnością uniemożliwiają ich pełną realizację - mówi Wojciech Krych, prezes WFM. Do końca sierpnia ma zostać zamknięta lista wierzycieli objętych układem. Znajdą się na niej głównie dostawcy, którym firma w sumie zalega ok. 12,7 mln zł. - Układ jest dla spółki absolutnie konieczny. Jestem przekonany, że wszystko jest na dobrej drodze - twierdzi prezes. Wśród celi strategicznych WFM wymienia również dokapitalizowanie spółki poprzez emisję akcji lub obligacji zamiennych na akcje. - Wciąż prowadzimy rozmowy z potencjalnym inwestorem, ale nie mogę zdradzić żadnych szczegółów - mówi W. Krych.

Giełdowa spółka z Obornik Wielkopolskich ma obecnie trzy zakłady produkcyjne: "Oborniki", "Szamotuły" i "Słonawy". W ramach zmian organizacyjnych holding utworzył w kwietniu trzy spółki z o.o., które przejęły obowiązki zakładów. - Planujemy scentralizować większość procesu produkcyjnego w Słonawach. Oznacza to zmniejszenie kosztów funkcjonowania, przy takich samych zdolnościach produkcyjnych - twierdzi prezes. Przenosiny z Szamotuł są planowane jeszcze na ten rok, z Obornik - w pierwszej połowie 2004 r. - Terminy te są do zrealizowania, jeśli uda nam się przekonać związki zawodowe do takiego posunięcia. Zakłady są położone obok siebie i z samą reorganizacją nie wiążą się zwolnienia, które w dużej mierze mamy już za sobą - uważa W. Krych. Wartość nieproduktywnych składników majątku, które spółka będzie mogła sprzedać, szacowana jest na kilkanaście milionów złotych.

Wśród założeń strategicznych WFM znalazła się również rozbudowa sieci detalicznej.