We wtorek na giełdach nowojorskich, podobnie jak dzień wcześniej, dominowały spadki cen akcji. Dotyczyły one przede wszystkim spółek z branży nowoczesnych technologii, których papiery najwięcej zdrożały podczas ostatniego wzrostu. Wśród amerykańskich inwestorów coraz częściej pojawia się bowiem opinia, że walory spółek są już przewartościowane. Dotyczy ona przede wszystkim spółek high-tech, ale również firm z innych branż. Wczorajszemu spadkowi na początku sesji nie pomogła nawet publikacja kolejnych dwóch optymistycznych raportów makroekonomicznych, świadczących o ożywieniu gospodarki. Departament Skarbu poinformował o 1-proc. wzroście w lipcu zamówień na dobra trwałego użytku, a wskaźnik zaufania konsumentów zwiększył się do 81,3 pkt w sierpniu, wobec 77 pkt miesiąc wcześniej. Wśród największych spółek najchętniej pozbywano się papierów producenta mikroprocesorów - Intela. Jego notowania już w pierwszych godzinach sesji spadły o 1,6%. Indeks Dow Jones do godz. 22.00 naszego czasu wzrósł o 0,31%, a Nasdaq Composite, mierzący koniunkturę w branży nowoczesnych technologii, o 0,28%.
Również inwestorzy na Starym Kontynencie sprzedawali wczoraj akcje, i to z podobnych pobudek, jak ich amerykańscy odpowiednicy. Wśród liderów zniżki znalazły się brytyjskie spółki górnicze - Anglo American (-2,6%) i Rio Tinto (-2,9%). Od początku sierpnia ich papiery zdrożały o ok. 10% i teraz nadszedł czas realizowania zysków. W takich okolicznościach główny indeks giełdy londyńskiej, dla której wczorajsza sesja była pierwszą w tygodniu, spadł o 1,15%. Obniżył się też, o 1,27%, frankfurcki wskaźnik DAX. Rynkowi nie pomógł nawet opublikowany wczoraj optymistyczny indeks zaufania niemieckich przedsiębiorców, naliczany przez instytut Ifo, który wzrósł do najwyższego poziomu od ponad roku. Inwestorzy najchętniej pozbywali się przewartościowanych, ich zdaniem, akcji towarzystwa reasekuracyjnego - Münich Re (-4,1%). Główny indeks paryskiej giełdy CAC-40 stracił wczoraj 1,05%.