- Polska w latach 2004-2010 będzie mogła otrzymać z Unii Europejskiej 12,8 mld euro, z tego 8,3 mld z funduszy strukturalnych. Ponad 2 mld euro będzie pochodziło z EFS - poinformował Marek Szczepański, wiceminister gospodarki i pracy. W przyszłym roku Polska otrzyma 10-proc. zaliczkę z funduszy strukturalnych.
Aby uzyskać pomoc z EFS, strona polska musi sama wyłożyć pieniądze. Do otrzymania środków z funduszu wymagany jest 25-proc. wkład własny (około 2 mld zł). - Środki te będą. W tej chwili pracujemy nad szczegółami - zapewnia wiceminister. Pieniądze mają pochodzić z Funduszu Pracy, z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz z budżetu państwa.
- Poziom finansowania programów będzie różny. Tam, gdzie mamy odpowiednio wysokie środki publiczne, będziemy negocjować z Komisją Europejską wyższy wkład krajowy. Tam, gdzie tych środków jest mniej, będzie to udział niższy - wyjaśnia wiceminister. - Chcemy, aby najniższe niezbędne współfinansowanie było w projektach zgłaszanych przez organizacje pozarządowe.
Dotacje będą przeznaczone m.in. na szkolenia, wyposażenie dla szkół czy pomoc doradczą dla firm. Resort planuje także finansowanie stypendiów dla młodzieży z terenów wiejskich, aby mogła kontynuować naukę.
- Trzeba przygotować odpowiednie struktury w ministerstwie i innych urzędach. Działa już Komitet Monitorujący, który będzie zatwierdzał sposób wydatkowania środków. Musimy także opracować właściwe dokumenty programowe, wnioski i podręczniki dla projektodawców. Trzeba przeszkolić sieć instytucji, która będzie im pomagała w wypełnieniu wniosków - mówi M. Szczepański.