"Uważam, że dane te nie wnoszą nić nowego. Mówią one, że import jest względnie duży, a eksport też jest duży, co oznacza, że gospodarka jest w dobrej fazie ożywienia, o czym świadczy import, ale także eksport, który to ożywienie produkuje" - powiedział Wójtowicz.
Deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł w lipcu 239 mln euro, wobec 100 mln euro. Deficyt handlowy wyniósł w tym okresie 812 mln euro, wobec 494 mln euro (po rewizji) w poprzednim miesiącu. Wartość eksportu wyniosła 3,3 mld euro, natomiast importu 4,1 mld euro.
Zdaniem Wójtowicza wyraźny wzrost wartości i dynamiki rocznej importu jest głównie zasługą czynników statystycznych i księgowych.
Import jest realizowany w części na kredyt, są odroczenia, stąd duża zmienność tej wielkości, którą powiekszają jeszcze różnice kursowe, uważa Wójtowicz. Wartość importu tworzonego przez bank centralny na bazie płatności, to około 80% wielkości importu pokazywanej przez GUS, dodał Wójtowicz.
"Teraz są większe płatności, bo z pewnością wcześniej był duży import" - powiedział.