Reklama

Lipcowy wzrost importu może wskazywać na silniejsze ożywienie w gospodarce

Warszawa, 01.09.2003 (ISB) -- Lipcowy wzrost importu wskazuje na postępujące ożywienie w gospodarce i może wskazywać na wzrost dynamiki inwestycji, sądzą analitycy. Ich zdaniem wskaźnik deficytu obrotów bieżących w stosunku do PKB wzrośnie nieznacznie do ponad 3,0% na koniec roku.

Publikacja: 01.09.2003 11:14

Deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł w lipcu 239 mln euro, wobec 100 mln euro miesiąc wcześniej. Deficyt handlowy wyniósł w tym okresie 812 mln euro, wobec 494 mln euro (po rewizji) w poprzednim miesiącu. Wartość eksportu wyniosła 3,3 mld euro, natomiast importu - 4,1 mld euro.

"Wzrost dynamiki i importu jest raczej spowodowany przyspieszeniem gospodarczym. Wydaje się, że w najbliższych miesiącach deficyt będzie wynosił 200-300 mln euro" - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.

Dynamika wartości eksportu (w euro) w ujęciu rocznym wyniosła 4,2% w lipcu, zaś dynamika importu 8,7%. Dynamika importu jest dodatnia dopiero drugi miesiąc z rzędu i po raz pierwszy od wielu miesięcy jest wyższa niż roczna dynamika eksportu.

"Oczywiście, jest na razie zbyt wcześnie, aby mówić o trwałym odwróceniu tendencji, jednakże jest to pierwszy sygnał tego, że wraz ze wzrostem PKB i popytu wewnętrznego należy spodziewać się zwiększenia importu, a w konsekwencji - pogorszenia relacji C/A do PKB" - napisali ekonomiści BRE Banku w raporcie opublikowanym po podaniu danych.

Natomiast zdaniem Grzegorza Wójtowicza, członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP), wyraźny wzrost wartości i dynamiki rocznej importu jest głównie zasługą czynników statystycznych i księgowych. Import jest realizowany w części na kredyt, są odroczenia, stąd duża zmienność tej wielkości, którą powiększają jeszcze różnice kursowe, uważa Wójtowicz. Wartość importu tworzonego przez bank centralny na bazie płatności, to około 80% wielkości importu pokazywanej przez GUS, dodał.

Reklama
Reklama

"Import będzie teraz rósł, ale jest to zdrowy przyrost importu, będący potwierdzeniem, że popyt wewnętrzny rośnie, następuje ożywienie, również w inwestycjach" - powiedział także Krześniak.

W następnych miesiącach powinien utrzymać się dość wysoki poziom eksportu, uważają analitycy. Cieszy też wysokie saldo obrotów niesklasyfikowanych, które wyniosło w lipcu 571 mln euro.

"Nie ma specjalnej przyczyny, aby wartość polskiego eksportu spadała. Złoty nie powinien się wzmacniać, a wydaje się, że przedsiębiorstwa znalazły swoje miejsce na rynkach zagranicznych" - powiedział Krześniak.

"Myślę, że do końca roku będziemy mieli podobną sytuację: żwawy eksport i import na dość wysokim poziomie, bo jednak gospodarka się rozwija" - powiedział Wójtowicz.

Narastająco deficyt obrotów bieżących do PKB po lipcu wzrósł do 2,9% PKB z około 2,7-2,6% po czerwcu, i do końca roku powinien oscylować na poziomie około 3,0% PKB.

"Deficyt obrotów bieżących za ostatnie 12 miesięcy oceniam na 2,9% i myślę, że do końca roku powinien pozostać na poziomie 3,0% lub nieco powyżej 3,0%" - powiedział Wójtowicz.

Reklama
Reklama

Zdaniem ekonomistów BRE Banku, obecnie relacja ta wynosi 2,9%, wobec 2,8% w czerwcu. Sądzą oni, że C/A w relacji do PKB na koniec roku wyniesie 3,2%. Krześniak również uważa, że deficyt obrotów bieżących wzrośnie na koniec roku do poziomu powyżej 3,0% PKB. (ISB)

Przemysław Kuk

pk/mw/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama