"Istnieje niewielka presja na wzrost cen i Fitch wierzy, że stopy procentowe mogą być obniżone znowu, po raz siódmy w tym roku" - napisano w raporcie.
Po ostatnim, sierpniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP), na którym nie podjęto decyzji o obniżce stóp, członkowie RPP ostudzili oczekiwania rynków na dalsze luzowanie polityki pieniężnej.
Wcześniej analitycy bankowi uważali, że do końca roku stopy procentowe mogą spaść w tym roku jeszcze nawet o 50-75 pb. Teraz rynek oczekuje co najwyżej jednej obniżki do końca tego roku. Po sześciu tegorocznych obniżkach, o 25 pb każda, podstawowa stopa procentowa wynosi 5,25%.
Fitch zwraca uwagę na problemy polityki fiskalnej i rosnący dług publiczny. Zdaniem agencji deficyt budżetowy nie przekroczy w tym roku założonych 38,7 mld zł, czyli 4,8% PKB, ale oznacza to, że dług publiczny wzrośnie do blisko 50% PKB.
W krajach o ratingu suwerennym "BBB" mediana długu publicznego to około 40% PKB, ostrzega Fitch. Agencja obawia się także, że polityka fiskalna zostanie jeszcze bardziej rozluźniona, co wynika ze wstępnych założeń przyszłorocznego budżetu. Fitch zaznaczył również, że zachęcające oznaki ożywienia w Polsce są kontynuowane i prognoza wzrostu na ten rok wynosi 3,0%. Zdaniem agencji silny eksport, wspomagany przez słabego złotego oraz niższe koszty pracy może spowodować spadek stosunku rocznego deficytu obrotów bieżących do PKB do 2,3%. Obecnie relacja ta wynosi 2,9%, ale ekonomiści spodziewają się, że wzrośnie lekko powyżej 3,0% na koniec roku, ze względu na możliwe przyspieszenie dynamiki importu. Większość ekonomistów spodziewa się w tym roku wzrostu gospodarczego zbliżonego do poziomu 3,0%. (ISB)