Inwestor podpisał już z giełdową Hutą umowę w sprawie objęcia akcji. W jego portfelu znalazło się dodatkowo ponad 3 mln papierów o wartości nominalnej 3,09 zł każdy. Wartość transakcji wynosi 9,5 mln zł. ING BSK nie płacił gotówką. Objął akcje w zamian za długi spółki z tytułu udzielenia jej długoterminowego kredytu inwestycyjnego. Operacja jest częścią kompleksowego planu oddłużenia przedsiębiorstwa (jego zobowiązania tylko wobec ING BSK przekraczały 60 mln zł). - Razem z innymi stronami uczestniczymy w restrukturyzacji Huty Ferrum. Pierwsze rezultaty są obiecujące - zapewnia prezes ING BSK Marian Czakański.

Objęcie przez bank nowych akcji ma poważny wpływ na strukturę akcjonariatu spółki. ING BSK, największy wierzyciel i akcjonariusz firmy, umocnił pozycję. Jego zaangażowanie na skutek objęcia nowych akcji wzrośnie - z chwilą zarejestrowania emisji przez sąd - z ponad 28,5% do 49,66%. Tym samym rozwodnione zostaną udziały innych akcjonariuszy, w tym m.in. Skarbu Państwa i kilku osób fizycznych, dysponujących ponad 5-proc. pakietami.

Bank za pośrednictwem spółki informował wcześniej, że przewiduje możliwość odsprzedania akcji Huty Ferrum. Z nieoficjalnych informacji wynika, że podjął już działania zmierzające do znalezienia inwestora strategicznego. Nie udało nam się jednak uzyskać od banku komentarza na ten temat.

Giełdowa firma zyskała na atrakcyjności w związku z tym, że w sprawie restrukturyzacji zadłużenia porozumiała się zarówno z ING BSK, jak i drugim co do wielkości wierzycielem - BOŚ. Nie zmienia to faktu, że nadal ma kłopoty finansowe. W I półroczu zanotowała 7,4 mln zł straty netto, przy 62 mln zł przychodów ze sprzedaży.