Poniedziałkowe notowania nie wprowadziły nowych elementów do sytuacji na rynku papierów dłużnych. Inwestorzy przyjmowali nadal postawę wyczekują. Do bardziej odważnych decyzji nie skłoniły ich nawet złe wiadomości z aukcji bonów skarbowych, gdzie oferta ministerstwa finansów spotkała się ze znikomym odzewem. W efekcie rentowność bonów poszła mocno w górę. Zaniepokojenie rynku mogła też wywołać informacja o wysokiej wartości podaży obligacji we wrześniu. Z drugiej strony zlekceważona została opinia doradcy ekonomicznego prezydenta W. Orłowskiego, który stwierdził, że Rada Polityki Pieniężnej w nowym składzie na początku przyszłego roku mocno obniży stopy procentowe.

Ostatecznie rentowność niewiele się zmieniła. Dla papierów dwuletnich pozostała na poziomie 4,95%, dla pięcioletnich 5,45%, a dla dziesięcioletnich wahała się w przedziale 5,6-5,65%. Dziś rynek będzie zapewne czekał na sygnały ze świata, a także na wynik środowej aukcji obligacji dwuletnich. Jej efekty mogą się stać wskazówką co do tego, czy rynek liczy jeszcze na obniżkę stóp w tym roku.