Nadal na amerykańskim rynku akcji sytuacja jest patowa. Żadna ze stron nie jest w stanie uzyskać wyraźniejszej przewagi. Indeksy niejako siłą wiosennego trendu wzrostowego utrzymują się na wysokich poziomach. Jednak zważywszy na skromne obroty w drugiej połowie sierpnia jest to raczej efekt niechęci do wyzbywania się akcji niż skłonności do ich kupna po coraz wyższych cenach. Bez tej skłonności nie ma szans na zakończenie konsolidacji wybiciem w górę. Dla S&P 500 nadal najważniejszymi poziomami pozostają 1115 i 966 pkt. Na początku wtorkowych notowań indeks znalazł się na tej wysokości, ale to raczej wystraszyło kupujących niż zmobilizowało ich do działania. Na razie potwierdza się prognoza postawiona na podstawie przebiegu dziennego MACD. Spadek na początku sierpnia poniżej poziomu równowagi zmniejszył szanse na przebicie tegorocznego szczytu. Ze względu na rysującą się negatywną dywergencję na MACD można przypuszczać, że nawet jeśli dojdzie do wybicia ponad 1115 pkt, to będzie ono nietrwałe. Do analogii z sytuacją z wiosny 2002 r. skłania dywergencja powstała pomiędzy DJIA i S&P 500. Indeks blue-chipów pokonał czerwcowe maksimum, zaś wskaźnik koniunktury na szerokim rynku nie. Jest to sygnałem, że tendencja zwyżkowa obejmuje coraz mniej spółek. Konsekwencją tego może być dotkliwa przecena w kolejnych tygodniach. Przypomnijmy, że od zmiany trendu na obligacjach (połowa czerwca) do odwrócenia tendencji na giełdzie mija od 2 do 3 miesięcy. Oznaczałoby to, że najpóźniej w połowie września stabilizacja zakończy się.
Jedną trzecią bessy rozpoczętej w marcu 2000 roku odrobił DAX. Od dwóch miesięcy z mozołem pnie się w górę. Tempo zwyżki dobrze oddaje prosta prowadzona po szczytach z tego okresu. Kluczowa jest odpowiedź na pytanie, czy mamy do czynienia z dystrybucją akcji, czy korektą w bardzo silnym trendzie wzrostowym.
Charakterystyczny jest przebieg FT-SE 100. Indeks w połowie sierpnia przebił się przez czerwcowe maksimum, ale nie zdołał utrzymać się tak wysoko. Towarzysząca temu obszerna negatywna dywergencja na MACD zapowiada nieudaną dla posiadaczy akcji jesień.