Wykazane w lipcowym bilansie płatniczym 3,3 mld euro, jakie przyniósł polski eksport, to nie tylko najlepszy wynik miesięczny w 2003 roku, lecz również rekord wszech czasów. Bywały już miesiące, gdy udawało się ulokować na rynkach zagranicznych towary o wartości zbliżonej do 3,2 mld euro (lipiec, październik i grudzień 2002 r.), ale poprzeczka ustawiona o 100 mln euro wyżej została pokonana po raz pierwszy.
Rekordowy eksport
Jeszcze ważniejsze jest to, że równocześnie padł rekord w zakresie skumulowanego eksportu dwunastomiesięcznego (ruchomy wskaźnik stanowiący sumę eksportu w dowolnym miesiącu i jedenastu miesiącach poprzedzających). Wartość wskaźnika w lipcu to 35,7 mld euro, a bariera 35 mld euro po raz pierwszy pokonana została dopiero na początku bieżącego roku.
Rekordowym wynikom w eksporcie towarzyszą bardzo umiarkowane wyniki importu. W lipcu wyniósł on 4,1 mld euro, a notowanie zbliżonych wartości miesięcznych zdarzało się także w trzech poprzednich latach. Miesięczny rekord importu w wysokości 4,4 mld euro padł w październiku 2001 r. i od tamtego czasu nie został wyrównany. Skumulowany import dwunastomiesięczny ukształtował się na poziomie 45,7 mld euro, a więc o dobry miliard poniżej tego, co wykazywano w pierwszych miesiącach 2002 r. i o dwa miliardy poniżej stanów z większości miesięcy 2001 r. Wartości skumulowanego dwunastomiesięcznego eksportu i importu zasługują na podkreślenie, bo dane za pojedyncze miesiące łatwo podlegają wpływowi czynników sezonowych czy wręcz przypadkowych. Perspektywa dwunastomiesięczna pozwala na lepsze uchwycenie kształtujących się tendencji.
Wartości odnotowane w ciągu minionego roku nie pozostawiają żadnych wątpliwości - import utrzymywał się w tym czasie na praktycznie niezmienionym poziomie, natomiast eksport systematycznie piął się do góry. Te odmienne tendencje powodowały także redukcję deficytu handlowego, którego skumulowana wartość dwunastomiesięczna obniżyła się między sierpniem 2002 i lipcem 2003 o blisko 1,5 mld euro. Kurczący się deficyt handlowy, w połączeniu z bardzo wysokimi obrotami niesklasyfikowanymi, zapewniał z kolei znaczącą poprawę w deficycie obrotów bieżących, który spadł z równowartości 3,7% PKB w lipcu 2002 roku do 2,9% PKB rok później.