Podwyższenie prognozy NBP do 3,0% sygnalizował w ub. tygodniu prezes banku centralnego Leszek Balcerowicz, który zapowiedział jej publikację w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Zdaniem Rosatiego jednak wzrost w tym roku ukształtuje się pomiędzy 3,0-3,5%.
Członek RPP potwierdził swoje oczekiwania przyspieszenia wzrostu PKB do 4,5% w 2004 roku, jednak podkreślił, że bez głębokiej reformy finansów publicznych nie utrzyma się długo i zaraz potem zacznie się obniżać.
Zarówno resort gospodarki, jak i finansów przewidują obecnie, że wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie 3,2%. Wicepremier Jerzy Hausner nie wyklucza, że może to być nawet 3,5%, czyli tyle ile pierwotnie wpisano do budżetu i co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się niewykonalne. W założeniach do budżetu na 2004 rok zapisano wzrost PKB o 4,5-5,0%, ale Hausner wielokrotnie podkreślał, że oczekuje w przyszłym roku 5-procentowego wzrostu gospodarczego. (ISB)
ks/tom/bb