Krajowy rynek walutowy jest obecnie bardzo trudny i niejeden gracz zachowuje się obecnie jak dziecko we mgle. Zmiany kursu EUR/USD mają większy wpływ raz na kurs USD/PLN, innym razem na EUR/PLN. Inwestowanie wydaje się obecnie bardzo przypadkowe. Dużym elementem przypadkowości obarczone są również wszelkie prognozy.
Jedno jest pewne. Napływ kapitału na rynek walutowy pozostaje ograniczony i mimo bardzo niskich poziomów złotego wydaje się, że jest jeszcze zbyt wcześnie na optymizm. Inwestorzy wydają się wykazywać o wiele większą skłonność do sprzedaży złotego, niż do jego akumulacji. Nie ma tu zresztą nic dziwnego, skoro model gry na osłabienie złotego przyniósł graczom w ostatnich miesiącach wiele korzyści.
Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9785, podczas gdy euro na 4,45 zł. Wzrost EUR/USD do 1,1190 przełożył się tym razem na wzrost kursu euro w złotych, podczas gdy cena dolara pozostała stabilna. Przyjęcie przez rząd projektu budżetu oraz komentarze podczas konferencji prasowej miały ograniczony wpływ na uczestników rynku.