Reklama

Katalog spraw nierozwiązanych

Obchody drugiej rocznicy zamachów terrorystycznych na World Trade Center i Pentagon będą dużo skromniejsze niż w 2002 r. Mimo upływu czasu wciąż nie wiadomo, kiedy rozpocznie się odbudowa kompleksu w południowej części Manhattanu ani ile rodzin ofiar będzie się starało o odszkodowania z utworzonego przez Kongres państwowego funduszu.

Publikacja: 11.09.2003 10:00

Mimo wielu deklaracji o szybkiej odbudowie "strefy zero", nie wiadomo, kiedy w miejscu WTC stanie nowy kompleks wieżowców i pomnik ofiar zamachu. Na uroczystości do Nowego Jorku nie przyjedzie w tym roku prezydent George W. Bush, który pozostanie tego dnia w Waszyngtonie. Zaledwie w 13% amerykańskich zakładów pracy rocznica zamachów zostanie uczczona minutą ciszy.

Rodziny ofiar

będą walczyć w sądzie

Choć od zamachów minęły właśnie dwa lata, zaledwie 40% rodzin ofiar zdecydowało się na wystąpienie o odszkodowania ze specjalnego funduszu utworzonego przez Kongres. Do tej pory 1700 rodzin wciąż nie może się zdecydować na rządową ofertę, a termin składania podań mija w grudniu. Oznacza to, że wiele z nich będzie dochodzić odszkodowań na drodze sądowej.

Skorzystanie z funduszu, gdzie średnie odszkodowanie wynosi 1,5 mln USD, wiąże się z rezygnacją z dochodzenia pieniędzy na drodze cywilnej. Pozwanie do sądu linii lotniczych czy administracji budynków WTC może w przypadkach bogatszych ofiar przynieść dużo większe pieniądze. Prawdziwą lawinę procesów może wywołać ostatnie orzeczenie nowojorskiego sądu federalnego, który stwierdził, że nie może zablokować dochodzenia odszkodowań od linii lotniczych i władz World Trade Center.

Reklama
Reklama

Jaki będzie nowy

kompleks WTC?

Jeszcze w lutym br. ogłoszono, że w miejscu dawnego World Trade Center powstanie kompleks budynków zaprojektowany przez urodzonego w Polsce berlińskiego architekta Daniela Libeskinda. Najwyższy wieżowiec świata z wysmukłą iglicą (ponad 540 metrów wysokości), pierścień niższych budynków o nieregularnych kształtach, ogrody, miejsce na pomnik ofiar zamachu z 11 września 2001 r. i wiecznie płonący znicz - to najważniejsze elementy nowego WTC. Mimo że od tamtego czasu minęło pół roku, nadal nie wiadomo, kiedy na plac budowy wjadą pierwsze koparki. Wciąż nie rozstrzygnięto, jak dużą część nowych budynków zajmą powierzchnie biurowe ani kto sfinansuje budowę pomnika, który ma stanąć w miejscu, gdzie stały fundamenty jednej z wież. Proces odbudowy może zająć nawet 10 lat, a ostateczny kształt WTC może różnić się znacznie od zwycięskiej propozycji.

Jeden czy dwa zamachy?

Na przeszkodzie szybkiej odbudowy miejsca zamachu stoją także problemy prawne. W nowojorskim sądzie apelacyjnym rozpatrywana jest wciąż sprawa między dzierżawcą Twin Towers Larrym Silversteinem a towarzystwami asekuracyjnymi, które ubezpieczały WTC. Ma on rozstrzygnąć, czy zamach na World Trade Center z 11 września był jednym atakiem, czy dwoma oddzielnymi zamachami. Od rozstrzygnięcia tego problemu będzie zależeć wysokość odszkodowań wypłaconych przez towarzystwa asekuracyjne i zarazem finansowanie odbudowy. Proces apelacyjny zapowiada się na bardzo długi i decyzja zapadnie najprawdopodobniej za kilka miesięcy. Potem strona przegrana odwoła się zapewne do kolejnej instancji.

Silverstein wydzierżawił WTC od Port Authority zaledwie na sześć tygodni przed zamachami, w których zginęło ponad 2800 osób. Ewentualne odszkodowanie za tylko jeden zamach w wysokości 3,5 mld USD może się okazać niewystarczające do odbudowy "strefy zero".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama