Złoty umocnił się w czwartek do 1,75% po mocnej stronie parytetu, wobec 1,3% na otwarciu. Popyt na złotego jest większy, lecz jest zbyt wcześnie, aby mówić o trwałej tendencji. Spadek kursu EUR/USD przełożył się na obniżenie kursu EUR/PLN, podczas gdy USD/PLN pozostał stabilny. Na koniec sesji dolar kwotowany był na poziomie 3,9550, podczas gdy euro na 4,4160.

Dane z amerykańskiego rynku pracy były gorsze od oczekiwań, a wzrastający deficyt handlowy gospodarki USA (40,3 mld dolarów w lipcu) też nie zachęcał do zakupów waluty amerykańskiej. Mimo to kolejny raz EUR/USD zachował się odwrotnie, niż wskazujelogika.

Rynek jest podzielony co do dalszych perspektyw EUR/USD w kolejnych miesiącach. Część inwestorów (głównie zwolennicy teorii fal Elliotta) oczekuje kolejnej fali wzrostowej EUR/USD i ustanowienia nowego szczytu w okolicach 1,20. Inni ("fundamentaliści"), liczą się z dalszym umocnieniem dolara (do 1,02-1,04), wobec silnych sygnałów poprawy gospodarczej w USA i wciąż ograniczonej aktywności gospodarki europejskiej.