- Na promocję i reklamę, m.in. telewizyjną, wydamy w tym roku około 6 mln zł. To dobrze zainwestowane środki, które procentują wzrostem sprzedaży - powiedział Grzegorz Dołkowski, prezes Jutrzenki. W I kwartale cukiernicza spółka promowała bakalie w czekoladzie, później wafle familijne. W tym czasie odnotowała ponad 30-proc. wzrost sprzedaży. Od października bydgoska firma zacznie reklamować wyroby czekoladowane (oblewane czekoladą, firma nie produkuje czekolad).
- Spodziewam się, że przychody w tym roku wzrosną w porównaniu z ubiegłorocznymi co najmniej kilkanaście procent. Znacząco poprawimy też zysk netto - stwierdził prezes Jutrzenki. - Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu jesienno-zimowego i na wzrost popytu przed świętami.
Prezes nie zdradził prognoz finansowych na ten rok. W 2002 r. spółka przy przychodach w wysokości 144 mln zł zarobiła 1,3 mln zł netto (po półroczu zysk wynosi 0,25 mln zł).
Jutrzenka umacnia pozycję nie tylko na rynku krajowym. - W ubiegłym roku zaledwie 2% przychodów firmy pochodziło z eksportu. W tym roku sprzedaż zagraniczna będzie stanowić około 7% przychodów - powiedział prezes G. Dołkowski. Zapewnił, że wszystkie kontrakty eksportowe są rentowne. Spółka sprzedaje wyroby głównie w krajach Europy Środkowowschodniej.
Jutrzenka przygotowuje się do odświeżenia logo, a także zmiany opakowań niektórych produktów. W 2004 r. budżet na reklamę nie będzie mniejszy od tegorocznego.