- Wszystkie elementy programu restrukturyzacji górnictwa zostaną zrealizowane. Można dyskutować o szczegółach, ale nie o zasadniczych rozwiązaniach, które już zostały przesądzone - powiedział wczoraj wicepremier Jerzy Hausner w radiowej "Trójce". Przypomnijmy, że program zakłada likwidację czterech kopalń, zmniejszenie liczby zatrudnionych w górnictwie o ok. 28 tys. osób, umorzenie 18 mld zł długów i dokapitalizowanie największej spółki górniczej - Kompanii Węglowej.

Kopalnie, które KW wytypowała do zamknięcia, to: "Bytom II", "Centrum", "Bolesław Śmiały" i "Polska-Wirek". Znalazły się one na końcu rankingu, opracowanego przez specjalistów z KW. Kryteriami oceny były m.in. okres potencjalnej eksploatacji złoża, efektywność, bezpieczeństwo wydobywania urobku i wydajność, czyli relacja między stanem zatrudnienia a produkcją. Wskazane do zamknięcia kopalnie otrzymały odpowiednio: 46, 55, 59 i 68 punktów na 100 możliwych. Z rankingu wynika, że w pozostałych 19 kopalniach należących do Kompanii Węglowej wydobycie warto kontynuować, bo jest szansa, że będzie opłacalne. Wiceminister gospodarki Jacek Piechota zapewnił wczoraj, że po zakończeniu obecnie realizowanej reformy nie będzie już konieczności zamykania kolejnych zakładów.

Tymczasem w Sejmie odbyła się wczoraj debata nad rządowym projektem ustawy o restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego. Gwarantuje ona m.in., że żaden górnik odchodzący z branży nie zostanie zostawiony bez środków do życia. Większość klubów parlamentarnych uważa, że projekt zmierza w dobrym kierunku, lecz trzeba nad nim popracować w komisjach sejmowych.