- W tej chwili najważniejsze jest wznowienie inwestycji w Pątnowie 2. Mamy tam do wykonania prace o wartości kilkunastu milionów złotych - powiedział nam Marek Brejwo, prezes Remaku. Jak się dowiedzieliśmy, spółka aktualnie negocjuje trzy nowe kontrakty w Niemczech. Ich wartość wynosi od 15 do 20 mln zł. Odznaczają się jednak niższą rentownością niż umowa na zamontowanie kotła w Pątnowie.

Firma w dalszym ciągu realizuje w estońskiej elektrowni inwestycję wartą ponad 12 mln euro. W przypadku gdy zakład wykona na czas prace, może liczyć na premię w wysokości 10% ich wartości. - Roboty idą zgodnie z planem. Estończycy wypłacili nam już nawet połowę nagrody za terminowe wykonanie inwestycji - przyznaje Marek Brejwo. Do kasy spółki wpłynęło więc już 600 tys. Kwota ta wejdzie do wyników za trzeci kwartał. Po pierwszym półroczu opolska spółka zanotowała 1,39 mln zysku netto, czyli więcej niż w całym 2002 roku.

Remak liczy na kolejne umowy jako podwykonawca Foster Wheelera, dla którego do tej pory wielokrotnie pracował. Ta ostatnia firma jest głównym wykonawcą kotła w Elektrowni Łagisza. Inwestycja ma szanse ruszyć w przyszłym roku. Dla Remaku, jako przedsiębiorstwa montującego kocioł, może to oznaczać nawet i 50 mln zł przychodów. Opolski zakład liczy również na współpracę z Foster Wheeler poza granicami Polski. Z naszych informacji wynika, że FW złożył ofertę na dostarczenie kotła do jednaj z elektrowni węgierskich. Inwestycja jest znaczna i podobnie jak w przypadku Łagiszy może oznaczać, że Remak uzyska przychody kilkudziesięciomilionowe. Warunkiem jest oczywiście wygranie przetargu przez Foster Wheeler.

Remak w ostatnich trzech miesiącach był liderem hossy w segmencie małych i średnich spółek. W tym czasie akcje spółki podrożały z 4,60 zł do 8,10 zł.