Reklama

Fenomen koreańskich derywatów

Światowy wolumen obrotu instrumentami pochodnymi na giełdach przekroczył w pierwszych 6 miesiącach 2003 roku 3,8 miliarda kontraktów. W porównaniu z analogicznym okresem 2002 roku oznacza to wzrost o 38,3%. Korea Stock Exchange po raz kolejny rzuciła na kolana największe, międzynarodowe giełdy pochodnych. Obrót notowanymi tam opcjami na indeks KOSPI 200 stanowi ponad połowę światowego obrotu opcjami.

Publikacja: 20.09.2003 10:10

Wiele wskazuje na to, że obecny rok będzie rekordowy, jeżeli chodzi o wolumen obrotu derywatami na światowych giełdach. Z danych za pierwsze półrocze wynika, że wyniósł on 3825 milionów kontraktów (terminowych i opcyjnych), czyli o ponad 1059 milionów kontraktów więcej niż w pierwszych sześciu miesiącach 2002 roku. W całym ubiegłym roku wolumen obrotu wyniósł prawie 6 miliardów instrumentów pochodnych.

W rankingach przewodzą

pochodne z Korei

Kolejny raz z rzędu największą giełdą derywatów okazała się Korea Stock Exchange. Wprowadzone przed kilkoma laty do obrotu kontrakty terminowe i opcje na indeks KOSPI 200 okazały się najpopularniejszymi pochodnymi notowanymi na giełdach. Wolumen obrotu opcjami na KOSPI 200 wyniósł w pierwszym półroczu 2003 roku 1372 miliony kontraktów, czyli o ponad 80% więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku. W tym samym czasie światowy obrót opcjami wyniósł 2389 milionów kontraktów. Całkowity obrót opcjami i futuresami na koreańskiej giełdzie wzrósł do 1405 milionów kontraktów. Na drugim i trzecim miejscu ze sporą stratą do lidera plasują się Eurex i Euronext.

Wśród kontraktów terminowych najpopularniejsze okazały się notowane na giełdzie Eurex futuresy na niemieckie obligacje (Euro-Bund). Wolumen obrotu tymi instrumentami sięgnął w pierwszym półroczu 129 milionów, co oznacza zwyżkę o prawie 44%.

Reklama
Reklama

Dzięki derywatom na KOSPI 200 indeksowe pochodne wyprzedzają inne rodzaje instrumentów. Na drugim miejscu znajdują się opcje i kontrakty terminowe na stopy procentowe, a na trzecim na akcje spółek.

Zabrakło GPW

W statystykach opublikowanych przez Futures Industry Asociation (FIA) zabrakło warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. A szkoda. Wolumen obrotu kontraktami terminowymi wyniósł w pierwszym półroczu na GPW 1 658 480 sztuk. To pozwoliłoby naszej giełdzie zająć 32. miejsce w opublikowanym przez FIA rankingu parkietów, na których notowane są te instrumenty. Przedstawiciele GPW zapowiadają jednak, że dołożą starań, aby Warsaw Stock Exchange znalazła się w statystykach podsumowujących cały rok 2003, który także dla GPW może okazać się rekordowy. Gwałtowny wzrost obrotów kontraktami terminowymi w dwóch ostatnich miesiącach sprawił, że wolumen od początku roku do 19 września wyniósł blisko 2,9 miliona kontraktów futuresów. Rekord z 2001 roku wynosi natomiast około 3,75 miliona futures. Statystyki może poprawić także fakt, że od 22 września na GPW notowane są nowe instrumenty pochodne. Opcje na indeks WIG20 mogą dość szybko przyciągnąć spore rzesze indywidualnych inwestorów, którzy tworzą 75% obrotu na kontraktach terminowych.

Koreańczycy wybrali

spekulację

"Koreańczycy mają apetyt i entuzjazm do spekulacji, jakich nie można znaleźć nigdzie indziej na świecie. Handel na rynkach finansowych stał się częścią współczesnej kultury Korei, której towarzyszy rozległa wiedza o fundamentalnych mechanizmach działania kontraktów terminowych i opcji. O każdej porze dnia i nocy w telewizji można znaleźć edukacyjne programy o analizie technicznej i strategiach inwestycyjnych dla akcji i pochodnych. Spekulacja jest częścią codziennego życia...". Tak zadziwiającą popularność opcji i kontraktów terminowych wśród Koreańczyków opisuje Philippe Eme, szef Seulskiego oddziału Fimat Group - jednego z największych zagranicznych brokerów w Korei.

Reklama
Reklama

Okazuje się, że indywidualni inwestorzy krajowi mieli tam w 2002 roku 53% obrotu kontraktami terminowymi i 66% obrotu opcjami na indeks KOSPI 200. Z danych opublikowanych przez KSE wynika natomiast, że na rynku akcji inwestuje blisko 4 miliony osób, co stanowi 8,3% populacji tego kraju.Kolejnym powodem, dla którego koreańscy indywidualni inwestorzy interesują się instrumentami pochodnymi, jest postrzeganie ich jako produktów, które dają znacznie wyższe stopy zwrotu niż inne formy oszczędzania. Nie bez znaczenia jest też powszechny dostęp do internetu. Pod tym względem Korea znajduje się na pierwszym miejscu światowego rankingu. Przez to medium inwestorzy realizują ponad połowę obrotu.

Kontrakty na KOSPI 200 pojawiły się na KSE w połowie 1996 roku. 11 miesięcy później do obrotu wprowadzono europejskie opcje na ten indeks. Każdego roku wolumen obrotu pochodnymi przyrastał w wykładniczym tempie, wprowadzając koreańską giełdę do światowej czołówki (zarówno pod względem wolumenu, jak i wartości obrotu). Obecnie średni dzienny wolumen obrotu opcjami wynosi blisko 11 milionów, a futuresami 250 tys. kontraktów dziennie. Wartość kontraktu terminowego na indeks KOSPI 200, po przeliczeniu na złote, sięga 163 000 zł (na WIG20 15 000 zł). Opcja jest mniejsza, reprezentuje 1/5 wartości futuresa. Sam indeks KOSPI 200 obliczany jest na podstawie notowań 200 spółek, których kapitalizacja przekracza 90% kapitalizacji całego rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama