Reklama

Polska i Ukraina mogą podpisać 31 X porozumienie o polskim odcinku Odessa-Brody-Gdańsk

Warszawa, 24.09.2003 (ISB) -- Polska i Ukraina powinny podpisać międzyrządowe porozumienie dotyczące rozbudowy polskiego odcinka ropociągu Odessa-Brody-Gdańsk w Kijowie 31 października, jeśli wcześniej zostaną wyjaśnione kwestie jakości ropy i kierunku jej dostaw, powiedział w środę Tomasz Bartoszewicz, doradca polityczny wicepremiera Marka Pola.

Publikacja: 24.09.2003 13:07

"Polska podpisze 31 października w Kijowie porozumienie międzyrządowe dotyczące rozbudowy polskiego odcinka ropociągu Odessa-Brody-Gdańsk, jeśli wyjaśni się kwestia jakości i kierunku dostaw ropy, która miałaby popłynąć ropociągiem" - powiedział Bartoszewicz dziennikarzom podczas VIII Międzynarodowych Targów "Nafta i Gaz".

Według Bartoszewicza porozumienie będzie obejmowało deklarację, że rządy zobowiążą się tworzyć jak najlepsze warunki do realizacji inwestycji. Projekt porozumienia, uzgodniony na początku września, został już zaakceptowany przez Komisję Europejską (KE).

W umowie międzyrządowej znajdzie się zapis, że za realizację inwestycji będą odpowiedzialni narodowi operatorzy, czyli Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń" (PERN) w przypadku Polski i Ukrtransnafta w przypadku Ukrainy.

Jeśli Polska podpisze porozumienie z rządem Ukrainy, to transport ropy kaspijskiej do rafinerii południowych będzie mógł rozpocząć się już w listopadzie tego roku. Na początku ropa miałaby być na tym odcinku transportowana koleją.

Według wcześniejszych informacji, do końca tego roku 30.000 ton ropy kaspijskiej ma być przetransportowane cysternami do Rafinerii Trzebinia. Na przyszły rok, już po spodziewanym otwarciu południowego odcinka rurociągu Odessa-Brody, polskie firmy chcą kupić 400.000 ton.

Reklama
Reklama

Strona polska zabiega, aby transport lekkiej kaspijskiej ropy biegł z kierunku Odessy do Brodów.

Do końca roku KE ma ogłosić przetargi na przeprowadzenie studium opłacalności projektów w poszczególnych obszarach. Zaakceptowanie studiów przez Komisję otworzyłoby drogę do kredytowania inwestycji przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI).

Tymczasem na rewers rurociągu po stronie ukraińskiej nalega TNK, jedna z największych rosyjskich kompanii paliwowych, w której pod koniec ubiegłego roku znaczące udziały kupił British Petroleum.

Natomiast eksperci z Channoil Consulting uważają, że pomimo chęci TNK na odwrócenie transportu ropy, białoruska część rurociągu "Przyjaźń" nie ma wystarczającej pojemności, aby wpompować w nią wspominane przez TNK 9 mln ton do rurociągu Brody-Odessa.

Rurociąg Odessa-Brody ma transportować ropę z Morza Kaspijskiego do Europy Środkowej i Zachodniej. W Brodach ropociąg łączy się z ropociągiem "Drużba", zbudowanym za czasów bloku komunistycznego, który transportuje ropę rosyjską na Słowację i na Węgry.

Według polskich planów, rozbudowa odcinka Brody-Płock, który w pierwszym etapie przesyłałby 8-10 mln ton ropy rocznie, kosztowałaby 350 mln euro. Ropociąg mógłby transportować ropę od 2006 roku. W dalszej kolejności po wybudowaniu dwóch pompowni o wartości około 10 mln USD każda, moce ropociągu mogłyby zostać zwiększone do około 25 mln ton rocznie.

Reklama
Reklama

Ropociąg miałby transportować ropę z Morza Kaspijskiego, najprawdopodobniej z Kazachstanu. Zasobność złóż w rejonie Morza Kaspijskiego jest szacowana na 50-70 mld baryłek, a produkcja mogłaby w perspektywie długoterminowej wynieść około 3% światowych dostaw ropy. (ISB)

mk/tom/mw

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama