Reklama

Przerwana seria WIG20

Prawie 10% stracił we wrześniu WIG20, kończąc serię pięciu wzrostowych miesięcy. Na zamknięcie wczorajszej sesji indeks miał 1477,3 pkt. Spośród 201 emisji notowanych na giełdzie, ponad dwa razy więcej straciło na wartości niż zyskało. To duże rozczarowanie po tym, jak w lipcu i sierpniu kursy niemal wszystkich walorów poszły w górę.

Publikacja: 01.10.2003 10:01

Czołówkę wrześniowej stopy zwrotu stanowią małe spółki, których akcjami z reguły handluje się dość rzadko. Indeks WIRR, w którego skład wchodzą akcje najmniejszych firm, spadł we wrześniu tylko 6,1%. Ponad 30% można było zarobić na walorach ZPUE, spółki zaliczanej do branży elektromaszynowej. Niewiele mniej wzrósł kurs akcji banku Fortis (27 proc.). W przypadku ZPUE dość gwałtownie wzrosły obroty. W pierwszych ośmiu miesiącach ich średnia wartość nie sięgała 50 tys. zł na sesję (liczonych pojedynczo). We wrześniu przekroczyła 400 tys.

Softbank broni honoru

Honoru dużych spółek bronił we wrześniu Softbank. Mimo że w drugiej połowie miesiąca walory nie oparły się wyprzedaży, to jednak łącznie kurs akcji wzrósł 8,5%. 16 września papiery Softbanku wyceniane były na 32,7 zł i jest to najwyższy kurs od stycznia 2002 roku. Od kiedy faktyczną władzę w Softbanku sprawuje Prokom, spółka jest zupełnie inaczej postrzegana przez rynek. Inwestorzy chętnie kupują akcje, firma dostaje lepsze rekomendacje, choć wciąż ma kłopoty z wypracowywaniem zysku. Od czasu pamiętnego III kwartału 2002 roku, kiedy Softbank zaktualizował wartość niektórych aktywów, w wyniku czego poniósł stratę w wysokości 130 mln zł, spółka nie jest w stanie wypracować zysku, który uzasadniałby obecną cenę akcji. Zysk na akcję (EPS) za ostatnie cztery kwartały wynosi 6,76 zł. Poprawę sytuacji Softbanku rynek już zdyskontował, teraz jest czas, żeby dać dowody potwierdzające, że rzeczywiście idzie ku lepszemu.

Do niepokojących wniosków prowadzi analiza wolumenu. Do niedawna zwyżka notowań Softbanku odbywała się przy stabilnych obrotach. Ostatniej fali wzrostowej towarzyszył bardzo wysoki wolumen (we wrześniu ponad 60% wyższy niż w sierpniu), co sugeruje, że trwała intensywna dystrybucja akcji. Wzrost wolumenu na końcu gwałtownej zwyżki kursu jest charakterystyczny dla dużej grupy spółek spośród tych, które wzięły udział w hossie "średniaków" (np. Remaku, Ropczyc). Ponieważ przynajmniej od kilku tygodni kursy walorów spadają, rosną straty inwestorów, którzy w okolicach szczytu weszli na rynek. Każda próba wzrostu napotka podaż akcji, wyprzedawanych z ich portfeli. To stawia kontynuację hossy średnich spółek pod znakiem zapytania.

Kursy akcji pozostałych firm, wchodzących w skład indeksu WIG, spadły. Ponad 15% zniżkowały kursy Orbisu, PGF i Telekomunikacji.

Reklama
Reklama

Nieudane

powroty "średniaków"

W połowie miesiąca odżyło zainteresowanie niektórymi średnimi spółkami. Notowania Stalprofilu po raz pierwszy w historii przekroczyły 70 zł. Kurs akcji wzrósł we wrześniu o 7,8%. W pozostałych wypadkach próba powrotu do trendu wzrostowego z reguły kończyła się niepowodzeniem (np. Farmacol, Ropczyce). Patrząc na wykres indeksu MIDWIG, trudno być optymistą. Wskaźnik kończy wrzesień ponad 8-proc. stratą, na najniższym poziomie w trwającym przez cały miesiąc trendzie spadkowym.

Elektrim raz jeszcze

Jeszcze raz wyobraźnią inwestorów zawładnął Elektrim. Korowody związane z przejmowaniem kontroli nad Polską Telefonią Cyfrową (operator sieci komórkowej Era) przez Deutsche Telekom sprawiły, że we wrześniu akcje Elektrimu notowane były i po 2,92 zł, i po 4,2 zł. Efekt tej szamotaniny jest mizerny - kurs akcji spadł we wrześniu o ponad 6%. Mamy więc kolejny dowód, że trwały trend wzrostowy to pojęcie nie przystające do tych walorów.

Rekord kontraktów,

Reklama
Reklama

debiut opcji

Pokłosiem silnego trendu w poprzednich miesiącach i najwyższej od listopada 2001 roku zmienności rynku jest rekord wolumenu kontraktów terminowych. Miesięczny wolumen futures na WIG20 wyniósł ponad 550 tys. kontraktów. Poprzedni rekord, z października 2001 roku, został pobity o ponad 15%.Od 22 września w obrocie znajdują się opcje - kolejny instrument pochodny, dla którego "bazę" stanowi indeks WIG20. Plany giełdy zakładają, że w pierwszych 12 miesiącach wolumen obrotu opcjami wyniesie 100 tys. Taki poziom popularności kontrakty futures na WIG20 osiągnęły w drugim roku obrotu - w rekordowym 2001 roku zawarto 3,6 mln kontraktów. Z tego punktu widzenia założenia giełdy nie wydają się zbyt ambitne. Jeśli jednak wziąć pod uwagę, że na razie na rynku jest tylko jeden animator (bez animatorów, którzy z reguły biorą na siebie ryzyko związane z wystawieniem opcji, obrót jest mocno utrudniony), a tylko połowa biur maklerskich umieściła na razie opcje w swojej ofercie, to widać, iż rynek nie wiąże z nowym instrumentem zbyt dużych nadziei. n

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama