Po fali spadków w pierwszej połowie września, rynek zaczął się konsolidować. Konsolidacja ta trwa już ponad dwa tygodnie i ani byki ani niedźwiedzie nie zdecydowały się jej jeszcze przerwać. Mimo iż szerokość tej konsolidacji jest dość wąska, a jej zakres wyznaczają poziomy 1490-1530 pkt. Na wczorajszej sesji, byki po raz kolejny potwierdziły ważność poziomu 1490 pkt, jako strefy wsparcia. Zważywszy na przebudzenie się popytu w końcówce sesji można powiedzieć, że niebezpieczeństwo spadku poniżej tego pułapu ponownie zostało oddalone i prawdopodobnie będziemy testować na najbliższych sesjach poziom oporu, czyli 1530 pkt.

O tym, ze byki są już przygotowane do ataku najlepiej świadczy zachowanie się lekko wyprzedanego Ultimate Oscilator, na którym doszło już do ukształtowania się pozytywnych dywergencji, oraz zachowanie się wskaźnika impetu, który w szybkim tempie odrabia straty i zmierzy się dziś z poziomem równowagi. Z drugiej strony jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, by prognozować efekt takiego ataku. Niewątpliwie, za pierwszy sukces byków będzie można uznać wybicie powyżej 1515 pkt, czyli poziomu, na którym zbiegają się dwie średnie kroczące: SK-15 i SK-45. Jednak sygnałem kupna, mającym większe znaczenie, będzie pokonanie górnego ograniczenia konsolidacji. Wcześniejsze próby wejścia na rynek są obarczone sporym ryzykiem. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że w wyniku przedłużającej się konsolidacji znacząco pogorszył się układ średnich kroczących i jeżeli nie dojdzie do gwałtownego odbicia na rynku, SK-15 znajdzie się poniżej SK-45, generując tym samym sygnał sprzedaży. Dodatkowo, przed kontynuacją spadków ostrzega nas MACD, który spadł poniżej swojej linii równowagi oraz Price ROC, który ma za sobą nieudaną próbę przejścia do przedziału wartości dodatnich. Ponadto, owa konsolidacja jest wypełniona w większości czarnymi świecami, co mimo wszystko daje jej lekko "niedźwiedzią" wymowę. Dlatego też, nie należy się spieszyć z decyzją o wejściu na rynek tylko spokojnie poczekać, aż dojdzie do wybicia. n