Podobnie jak w poprzednim tygodniu charakterystyczna dla ostatnich dni na giełdzie była zmiana nastrojów wśród inwestorów. Najlepszym odzwierciedleniem takiej właśnie sytuacji były dosyć znaczne wahania bazy, która we wtorek z 20 pkt spadła do zera, by znów pod koniec tygodnia się rozszerzyć. Zresztą skrzętnie wykorzystywali to pod koniec piątkowej sesji arbitrażyści. Nie da się ukryć, że popyt z ich strony podsycał euforię panującą na rynku. Warto pamiętać, że przy "wyzerowaniu" bazy w podobnym stylu będą oni sprzedawali akcje.
Na rynku kontraktów akcyjnych uwagę zwraca zachowanie futures na Prokom. Pierwsza część tygodnia to zdecydowana przewaga niedźwiedzi. Spadek udało się wyhamować dopiero na wysokości wsparcia utworzonego przez lokalny szczyt z sierpnia. Ostatecznie kurs instrumentu bazowego powrócił do konsolidacji. Bardzo negatywnym sygnałem będzie przełamanie wspominanego wsparcia. Z kolei kupno będzie uzasadnione po wybiciu powyżej 180 zł. To w piątek nie udało się.
Rozczarował kontrakt TPSZ, który nie zdołał powrócić do przełamanej linii trendu wzrostowego. Zamiast tego mamy podwójne dno z silnym wsparciem na wysokości 13,6 zł w przypadku instrumentu bazowego. Szansa na korektę wzrostową nie jest jeszcze stracona, przy czym szczególnie korzystne byłoby wybicie kursu akcji powyżej 14,3 zł.
W przypadku pozostałych kontraktów akcyjnych wahania były dosyć ograniczone. Jednym z ciekawszych momentów był początek środowej sesji, kiedy to na rynku na wszystkich seriach pojawiła się dosyć duża podaż kontraktów na KGHM. Nie znalazło to jednak odzwierciedlenia w spadkach na rynku kasowym, wręcz przeciwnie KGHM należy obecnie do silniejszych walorów na rynku. n