Ostatnie sesje na amerykańskich giełdach obudziły nadzieje na kontynuację wzrostu. Korekta zniżki, rozpoczęta ponad tydzień temu, okazała się silniejsza, niż można było przypuszczać. Główne indeksy giełdowe mocno zwyżkowały, dochodząc w pobliże ostatnich lokalnych maksimów. Choć wzrost objął również rynki zachodnioeuropejskie, to jednak jego skala była tu zdecydowanie mniejsza. Większość indeksów znajduje się dużo poniżej szczytów z połowy września i na razie nic nie wskazuje na to, by ostatnia poprawa koniunktury miała mieć inny charakter niż korekcyjny. Podobnie sytuacja przedstawia się na większości rynków środkowo-europejskich. Uwagę zwraca jedynie silny wzrost indeksu węgierskiego, który wybił się właśnie ponad szczyt sprzed trzech tygodni.

Zwyżka na amerykańskim rynku przyjęła niebezpieczne rozmiary. W ciągu ostatniego tygodnia S&P 500 dotarł w pobliże szczytu z połowy września. Choć jego przełamanie nie będzie równoznaczne ze zmianą średnioterminowego nastawienia do rynku, to jednak rozpoczęcie spadków mogłoby się przeciągnąć na kolejne tygodnie. Jest to jednak scenariusz alternatywny i cały czas nie pojawiły się sygnały, które mogłyby go potwierdzić. Do momentu zdecydowanego przełamania szczytu z połowy sierpnia należy zakładać powrót spadku w średnim horyzoncie inwestycyjnym, a obecny ruch wzrostowy należy traktować jedynie jako krótkoterminową korektę.

Wsparcia, do których tydzień temu dotarły środkowoeuropejskie indeksy giełdowe, okazały się na tyle silne, by wywołać kilkudniową zwyżkę. Na razie nie widzę jednak powodów, by mówić o powrocie trendu. Choć oczywiście trudno go całkowicie wykluczyć, to jednak wydaje się, że korekta jeszcze się nie zakończyła, a obecny wzrost to jedynie odreagowanie wcześniejszego spadku. Jeśli rzeczywiście zniżka miałaby powrócić, to pierwsze ważne wsparcie indeksy znajdą w okolicach ostatniego minimum. Jego przełamanie byłoby silnym sygnałem potwierdzającym dalszy spadek w krótkim terminie. W średnim horyzoncie inwestycyjnym świadczyłoby natomiast o silnym wyprzedaniu rynku, co wiązałoby się z możliwością zakończenia całej korekty. n