"W porównaniu z innymi rynkami akcji naszego regionu, akcje polskich spółek nie są tanie, ale poprawa w gospodarce, niższe podatki i silna strona popytowa z TFI i OFE będzie wpływać pozytywnie na warszawski parkiet w średnim terminie" - powiedział Iwański, dodając, że nadal w krótkim terminie ryzyko korekt spadkowych się utrzymuje. Według maklerów zakupy TFI okazały się iskrą zapalną letniej hossy na giełdzie. Tylko w sierpniu indeks WIG20 wzrósł około 20 procent. Wzrost ten pociągnął za sobą pokusę realizacji zysków, co wywołało około 10-procentowy spadek tego wskaźnika we wrześniu. Jednak po ubiegłomiesięcznej korekcie spadkowej warszawska giełda powoli wraca do trendu wzrostowego. Do ostatniego szczytu, czyli najwyższego poziomu od lutego 2001 roku, wyznaczonego na początku września, indeksowi WIG20 brakuje obecnie około trzech procent. W czwartek wskaźnik ten drugą sesję z rzędu notuje zwyżkę. Do godziny 13.36 WIG20 wzrósł o 2,3 procent do 1.651,1 punktu. Iwański nie chciał się wypowiadać na temat szacunków indeksu WIG20 na koniec tego roku, powiedział jednak, że spodziewa się dwucyfrowego zwrotu z inwestycji giełdowych w 2004 roku. Natomiast w przypadku funduszy inwestujących w polskie obligacje skarbowe, liczy on, że do końca roku stopa zwrotu zwiększy się o ponad dwa punkty procentowe. Od początku tego roku zysk z inwestycji w Fundusz Pioneer Obligacji wyniósł 2,8 procent wobec 31,2 procent zysku z inwestycji w Fundusz Akcji. Dodał, że w 2004 roku środki lokowane w bezpieczne papiery skarbowe mogą przynieść około sześciu procent zwrotu z kapitału. "Na rynku długu najgorsze jest już za nami. Myślę, że potencjał spadkowy wywołany zawirowaniami związanym z odbiorem przez rynki spraw budżetowych już się wyczerpał. Najgorsze informacje są już w cenach" - powiedział Iwański, dodając że teraz najwięcej będzie można zarobić na obligacjach o średnim terminie zapadalności. Te założenia uwarunkował on jednak na przeświadczeniu, że rynki finansowe pozytywnie odbiorą średniookresową strategię finansów publicznych wicepremiera Jerzego Hausnera. W środę rząd przyjął program redukcji wydatków, który przynieść ma w latach 2004-2007 oszczędności w wysokości do 32 miliardów złotych. W tej kwocie zawiera się 12 miliardów złotych oszczędności w wydatkach socjalnych, jednak ich wygospodarowanie jest jeszcze niepewne. Pioneer Pekao, który jest też najstarszym towarzystwem na polskim rynku, najbardziej skorzystał na tegorocznej realokacji oszczędności ludności w kierunku produktów funduszy inwestycyjnych. Na koniec grudnia 2002 roku Pioneer Pekao zarządzał aktywami o wartości 5,4 miliarda złotych. Natomiast we wrześniu łączne aktywa Pioneer Pekao zwiększyły się o 2,3 procent do około 9,9 miliardów złotych. Oznacza to, że rok 2003 już teraz można zaliczyć do najlepszych w jego 11-letniej historii. We wrześniu mimo spadku wartości aktywów w funduszach akcyjnych i zrównoważonych na całym rynku TFI, środki w tych funduszach Pioneera wzrosły odpowiednio o 8,5 i 10,4 procent. Według danych Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych łączna wartość aktywów netto polskich funduszy inwestycyjnych wzrosła w ubiegłym miesiącu o 0,66 procent do 35,3 miliarda złotych wobec ponad pięcioprocentowej zwyżki w sierpniu. Pioneer Pekao według wrześniowych danych skupia więc około 28 procent rynku.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagowała: Barbara Woźniak; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))