Borowski powiedział w piątek w wywiadzie dla "Sygnałów Dnia" w radiowej Jedynce, że spodziewa się bardzo ostrej dyskusji na temat części programu dotyczącej cięć w wydatkach socjalnych, które mają przynieść 12 mld zł oszczędności w latach 2004-2007 i która ma być poddana publicznej debacie do końca tego roku. "Są tutaj propozycje, które będą musiały być jeszcze wycyzelowane, wyważone. Może z niektórych z nich trzeba będzie zrezygnować" - powiedział Borowski.
Zdaniem Borowskiego konieczne będzie przyjrzenie się stronie dochodowej programu. "Nie chodzi tutaj o podwyższanie podatków, oczywiście, tylko chodzi raczej o zbieranie tych podatków, które można zebrać, bądź np. ceł, czy innych wpływów podatkowych" - powiedział marszałek Sejmu.
"Myślę, że tutaj takie postulaty padną i rząd będzie musiał się jeszcze do nich ustosunkować i być może gdzieś w jakichś pozycjach będzie można pewne działania na przykład zaostrzyć. Zwłaszcza chodzi tutaj o te dziedziny, w których te podatki nie są płacone albo są dość częste przypadki unikania ich płacenia" - powiedział także Borowski.
Marszałek Sejmu wyraził także nadzieję, że program będzie przedmiotem rzetelnej debaty w Sejmie. "Ten problem jest także wyzwaniem dla opozycji [...] szczególnie dla tej, która według własnych zapowiedzi szykuje się do przejęcia władzy, ta musi myśleć bardziej długofalowo" - powiedział Borowski.
Borowski nie powiedział, na poparcie których partii opozycyjnych w Sejmie liczy.