Zgodnie z prospektem CAIB Pre IPO Investment, spółka będzie miała 9 miesięcy na zakup akcji największego polskiego ubezpieczyciela. Sadlej uważa, że większość akcji PZU, które kupi spółka, będzie pochodziła od posiadaczy instytucjonalnych, a nie indywidualnych, np. pracowników.
"Nowy produkt umożliwi inwestorom pośrednie inwestowanie w akcje największych polskich firm nie znajdujących się jeszcze w obrocie publicznym i skorzystanie z dyskonta w ich wycenie" - tłumaczy Paweł Tamborski, dyrektor generalny i członek zarządu CA IB.
Według inicjatorów powołania CA IB Pre IPO Investment prywatyzacja PZU nie powinna się zbytnio się przedłużać i zgodnie z umową prywatyzacyjną z Eureko akcje ubezpieczyciela w ciągu kilkunastu miesięcy trafią do obrotu publicznego.
Przedstawiciele CAIB podkreślają, że profesjonalne wprowadzenie na rynek tego produktu nie byłoby możliwe bez zgody kierownictwa PZU, które zdecydowało się stopniowo otwierać na rynek kapitałowy.
Tamborski zapowiada utworzenie kolejnych spółek tego typu, które umożliwią inwestowanie w akcje innych, dużych polskich przedsiębiorstw, takich jak PKO Bank Polski, Bank Gospodarki Żywnościowej (BGŻ), Południowy Koncern Energetyczny (PKE), Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG), Grupa Lotos, czy Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne (WSiP), jeszcze przed ich wprowadzeniem do obrotu giełdowego.