Na zakończenie sesji kurs PDA Impela (akcje będą notowane po zarejestrowaniu podwyższenia kapitału) wyniósł 28,9 zł. Był wyższy od ceny emisyjnej o 11,1%. Ci, którzy kilka dni temu kupili papiery w ofercie, mogą być zadowoleni. Przypomnijmy, że Impel sprzedał 6 mln akcji po 26 zł każda. Wczoraj właściciela zmieniło 272 tys. walorów.
Grzegorz Dzik, przewodniczący rady nadzorczej Impela i jeden z największych akcjonariuszy spółki uważa, że akcje mają potencjał wzrostowy. - Moim zdaniem, patrząc na fundamenty firmy akcje powinny być droższe niż 30 zł. Rynkowa wycena zawsze uwzględnia jednak pewne ryzyko związane z otoczeniem, w jakim działa spółka - powiedział G. Dzik. Choć w transzy inwestorów indywidualnych redukcja zapisów przekroczyła 83% i po akcje ustawiały się kolejki, Impel nie przewiduje kolejnej emisji. - Najpierw musimy efektywnie zagospodarować posiadane środki - dodał G. Dzik.
Wrocławska spółka pozyskała z emisji 156 mln zł brutto. Środki przeznaczy na rozwój, akwizycje oraz częściowy skup w celu umorzenia akcji od dotychczasowych właścicieli (do 1,5 mln papierów). - Prowadzimy negocjacje w sprawie przejęcia dwóch polskich spółek, dzięki którym wejdziemy na nowe rynki. W najbliższych tygodniach spodziewam się finalizacji rozmów - powiedział Bogdan Dzik, prezes Impela. Giełdowa spółka chce przejąć firmę zajmującą się zarządzaniem nieruchomości oraz świadczącą usługi głównie dla banków w zakresie transportu i zabezpieczenia gotówki.
Grupa Impel, zatrudniająca około 22 tys. osób, jest liderem na polskim rynku usług porządkowych oraz ochrony osób i mienia. Świadczy też usługi cateringowe, z których ma ponad 10% przychodów. - Przewiduję, że w tym roku przychody grupy kapitałowej wyniosą około 460 mln zł. Zysk brutto będzie z pewnością wyższy od ubiegłorocznego - stwierdził prezes G. Dzik.
Pakietówki na PDA Impela