- W pierwszych tygodniach obrót opcjami jest wyższy, niż był na rynku kontraktów terminowych na WIG20, kiedy wprowadzaliśmy je do obrotu - stwierdził Andrzej Sopoćko, wiceprezes GPW. Na rozwiniętych rynkach bardzo ważną rolę odgrywają animatorzy, którzy z reguły biorą na siebie ryzyko związane z wystawieniem opcji. Na warszawskiej giełdzie tę funkcję spełnia na razie tylko jedno biuro maklerskie - Internetowy Dom Maklerski. - Na rynek weszliśmy tylko z wiedzą zdobytą z książek i na początku było ciężko - stwierdził Robert Pawlicki z IDM. - Ale w miarę jak zdobywamy praktykę, idzie nam coraz lepiej. Dziwi mnie, że inne biura nie zdecydowały się na zostanie animatorem - dodał Pawlicki.

Największe emocje wzbudził sposób prezentacji notowań opcji. W tabelach GPW opcje kupna z ceną wykonania 1600 punktów wygasające w grudniu 2003 roku to OW20X3160. - Dla kogoś, kto pierwszy raz zetknął się z tym rynkiem, te symbole nie są zrozumiałe - zauważył Grzegorz Zalewski z firmy Intermarket Service. Zagraniczne giełdy nazywają w tabelach opcje po imieniu. GPW zastanowi się nad zmianą tabeli notowań.