Paniczne wyjście inwestorów widać było na wszystkich rynkach finansowych. WIG20 spadł o 2,63%, rentowność 5-letniej obligacji PS0608 wzrosła gwałtownie do 6%, a złoty osłabił się o prawie 1,5% wobec koszyka walut. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9660 a euro 4,6350. To oznaczało 1,1% po słabej stronie parytetu.

Wyprzedaż złotego zaczęła się już w środę. Wczorajszy ruch cen był wynikiem panicznego zamykania pozycji przez inwestorów wciąż posiadających złotego, którzy ograniczali straty. W ciągu dnia PLN ustabilizował się około 0,8% po słabej stronie parytetu, jednak koniec sesji przyniósł dalszą wyprzedaż. Sprzedaż złotego późnym popołudniem na niepłynnym rynku, powodująca gwałtowne osłabienie PLN to stara sztuczka, która może skutecznie przestraszyć zdezorientowanych inwestorów za Atlantykiem. Ewidentnie na rynku są spekulanci, którzy grają obecnie na dalsze osłabienie złotego. Ponieważ rynek zachowuje się na razie jak stado owiec, dalszy spadek PLN w najbliższym czasie jest bardzo prawdopodobny.