Reklama

Posłowie skierowali budżet do dalszych prac w komisjach

Warszawa, 17.10.2003 (ISB) -- Posłowie większością głosów skierowali w piątek projekt budżetu na 2004 rok do dalszych prac w komisjach sejmowych. Przeciwko wnioskowi Platformy Obywatelskiej (PO) o odrzucenie projektu ustawy budżetowej na 2004 po pierwszym czytaniu głosowało 230 posłów, za wnioskiem było 196 posłów, a 4 wstrzymało się od głosu. Obecnych podczas głosowania było 430 posłów.

Publikacja: 17.10.2003 17:57

W czwartek pojawiły się obawy, że rząd, który jest gabinetem mniejszościowym, może nie być w stanie obronić swojego projektu budżetu na przyszły rok. Złoty tracił na wartości, słabł też szybko rynek polskich obligacji skarbowych. Dodatkowo pojawiły się spekulacje o rezygnacji Premiera Leszka Millera, co oznaczałoby stworzenie nowego rządu lub rozpisanie przedterminowych wyborów.

Jednak jeszcze w czwartek zaczęło rosnąć poparcie dla projektu budżetu przedstawionego przez rząd. Część mniejszych kół poselskich zadeklarowało, iż projekt poprzeć wciąż wahał się były koalicjant Sojuszu lewicy Demokratycznej (SLD) i Unii Pracy (UP) - Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), które ostatecznie zdecydowało w piątek tuż przed głosowaniem o wprowadzeniu dyscypliny klubowej dotyczącej obecności na głosowaniu oraz oddania głosu za wnioskiem o odrzucenie projektu budżetu.

Projekt budżetu na przyszły rok zakłada wzrost deficytu budżetowego do 45,5 mld zł z 38,7 mld zł w roku 2003. Wydatki wzrastają o ponad 10%, choć jedynie po części wzrost ten wynika z kosztów integracji europejskiej.

Wielu obserwatorów uważa, iż jest to budżet znacznej ekspansji fiskalnej, nie zmierzający w stronę reformy finansów publicznych w Polsce, która jest powszechnie wśród ekonomistów uznawana za konieczność. Polskie finanse publiczne są bowiem w wyjątkowo trudnej sytuacji.

Największym zagrożeniem dla finansów państwa oraz dla utrzymania odnotowywanego przyśpieszenia wzrostu gospodarczego jest dynamiczny przyrost poziomu długu publicznego w stosunku do Produktu Krajowego Brutto (PKB), obecnie szacowanego już na poziomie ok. 50%. Groźba przekroczenia wkrótce 55-procentowego i później 60-procentowego progu jest na tyle realna, że brak głębokich i systemowych zmian (cięć) w wydatkach budżetowych w Polsce może doprowadzić do poważnego kryzysu finansowego.

Reklama
Reklama

Stąd też apele m.in. szefa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszka Balcerowicza o przedstawienie przez rząd autopoprawki do budżetu na 2004 rok, umożliwiającej odpowiednią redukcję wydatków i zmniejszenie poziomu deficytu.

Rząd zaproponował co prawda plan racjonalizacji wydatków publicznych, który ma zapobiec przekraczaniu kolejnych ustawowych i konstytucyjnych progów bezpieczeństwa w poziomie długu do PKB, jednak przedstawione zmiany mają zacząć skutkować w większości dopiero w 2005 roku. Stąd też apele do rządu, aby proces ten przyśpieszyć.

Prace nad projektem projektu ustawy budżetowej na przyszły rok rozpoczną się w komisjach sejmowych prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu. Drugie czytanie zaplanowano na 16 grudnia, a trzecie - na 19 grudnia. Parlament ma przekazać ustawę prezydentowi do podpisania 27 stycznia 2004 roku. (ISB)

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama