Jak wynika z upublicznionego w tym miesiącu raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stopień przestrzegania praw konsumentów przez banki nie jest zadowalający. Urząd przyznaje jednak, że łamanie prawa zdarza się relatywnie rzadko.
W przypadku ujawnionych nieprawidłowości banki w większości zmieniają swoje regulaminy i usuwają z nich niekorzystne dla klientów postanowienia, takie jak pobieranie opłat za nieuzasadnioną reklamację, zastrzeżenie karty płatniczej, wypłaty gotówkowe, otwarcie lub zamknięcie rachunku oraz uzależnienie przyjęcia reklamacji od wysokości reklamowanej transakcji. Instytucje, które dobrowolnie nie wycofały niezgodnych z prawem zapisów, zostały pozwane do sądu. Obecnie sprawy toczą się przeciwko PKO BP, Millennium, BPH PBK oraz Lukas Bankowi.
O pomoc do arbitra
Od ponad półtora roku klienci banków mogą zwrócić się o pomoc w sporze z bankiem do arbitra bankowego. Stanowisko to pełni sędzia Katarzyna Marczyńska. Została powołana na cztery lata. Choć siedziba arbitra znajduje się przy Związku Banków Polskich, to nie jest on zależny od jakiegokolwiek banku czy też urzędu. Nikt nie może na jego decyzje wywierać nacisku. Arbiter bankowy rozpatruje sprawy, które dotyczą oferty bądź działalności banków i pociągają za sobą finansowe konsekwencje dla klienta. Roszczenie nie może być jednak wyższe niż 8 tys. zł, a sprawa nie może pochodzić sprzed 1 lipca 2001 roku. Postępowanie może rozpocząć się tylko na podstawie złożonego na piśmie wniosku konsumenta. Wraz z wnioskiem trzeba uiścić opłatę w wysokości 20 lub 50 zł. Orzeczenia arbitra są dla banku ostateczne - musi je wykonać w ciągu 14 dni od otrzymania decyzji na piśmie. Natomiast konsument niezadowolony z decyzji arbitra może odwołać się do sądu powszechnego.
Większa ochrona