Poniedziałkowe notowania nie poprawiły nastrojów posiadaczy długich pozycji. Po dwudniowej wyprzedaży byki było stać jedynie na krótkotrwałe odbicie w ciągu sesji. Przebicie wsparcia pomiędzy 1604-1626 pkt przekreśli szanse na ponowny atak na wrześniowy szczyt.

Pomimo negatywnego wydźwięku ostatniej sesji trzeba odnotować, że zwolennicy krótkich pozycji nie byli w stanie doprowadzić do przebicia wsparcia na wysokości 1626 pkt. Wyznacza je zamknięcie z 6 października. Wczorajsze notowania zakończyły się dokładnie na tym poziomie.

Jednocześnie negatywnym sygnałem jest spadek 15-min MACD poniżej serii dołków, utworzonych w drugiej połowie września. To można traktować jako sygnał oznaczający dominację na rynku spadkowej tendencji. Nie bez znaczenia jest też to, że w wyniku zniżki z końca minionego tygodnia, otwierający długie pozycje w okresie od 9 października są na nich stratni. Biorąc pod uwagę wciąż bardzo dużą LOP ta sytuacja tworzy na rynku znaczną barierę podażową. Każde odbicie będzie rodzić chęć wyjścia z inwestycji jak najmniejszą stratą, zaś dalszy spadek będzie skłaniać do pospiesznego ucinania strat. Zasadność trzymania długich pozycji jest uzależniona od skuteczności obrony wsparcia przy 1626 pkt. Optymizmem powiałoby w momencie wyjścia ponad 1664 pkt. Oddaliłoby to zagrożenie kontynuacją zniżki i pobudziło na nowo nadzieję na atak na wrześniowy szczyt.

Na rynku utrzymuje się w dalszym ciągu znaczna zmienność. Wskaźnik ATR z 14 sesji ma ponad 50 pkt, co przypomina o dyscyplinie przy zarządzaniu kapitałem. Chodzi przede wszystkim o odpowiednią liczbę otwieranych pozycji. Zauważmy, że posiadając kapitał wystarczający do otwarcia 10 pozycji, przy zawarciu tylko 1 kontraktu przy obecnej zmienności ryzykujemy aż blisko 4% wszystkich środków.