Od poniedziałku akcje Fasingu notowane są w systemie ciągłym. Debiut wypadł imponująco - kurs wzrósł o 38,3%, do 5,2 zł. Wcześniej poziom 5 zł przekraczał tylko w pierwszych dniach obecności na giełdzie, we wrześniu 2000 r. Właściciela zmieniła rekordowa liczba akcji - prawie 200 tys., czyli niespełna 6,5% walorów. To duże osiągnięcie, biorąc pod uwagę wysoką koncentrację kapitału (na ostatnim walnym spółki obecnych było sześciu akcjonariuszy, którzy zarejestrowali łącznie 83,5% kapitału). Po gwałtownej zwyżce, wczoraj nastąpiło odreagowanie. Kurs spadł o 10,4%, do 4,66 zł. Nadal bardzo wysoki był jednak wolumen obrotu - 119 tys. papierów.
Zwyżka bez powodu?
Wcześniej notowania katowickiej firmy mocno rosły w sierpniu oraz w połowie października. Przedsiębiorstwo nie przekazywało w tym czasie żadnych istotnych informacji.
Spółka kontrolowana jest przez Przedsiębiorstwo Produkcyjno--Handlowe Karbon 2. Na ostatnim walnym zarejestrowało 39,6% kapitału i głosów. Wspiera je firma Energoplus z Zabrza, która dysponuje 23,8% akcji Fasingu. Skarb Państwa ma 16,8% walorów. Nie we wszystkim akcjonariusze są jednomyślni. Pod koniec lipca odbyło się NWZA, które zgodziło się na obciążenie nieruchomości spółki hipotekami do wysokości 15 mln zł na zabezpieczenie zobowiązań (na koniec czerwca sięgały ponad 23 mln zł). Zaprotestowali pełnomocnicy Skarbu Państwa oraz BZ WBK Inwestycje Sp. z o.o. Zażądali zaprotokołowania sprzeciwu.
Sprzedaż się skurczyła