Podobnie jak inne firmy informatyczne, Macrosoft czerpie korzyści z programu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości "Innowacje i technologie dla rozwoju przedsiębiorczości". PARP, korzystając z pieniędzy unijnych (Phare), dotuje projekty małych i średnich przedsiębiorstw, w tym również klientów Macrosoftu, który (obok Simple i ComArchu) znajduje się na liście kilkudziesięciu akredytowanych wykonawców. Maksymalna dotacja wynosi 10 tys. euro i nie może przekroczyć 60% wartości inwestycji.
- Widzimy coraz większe zainteresowanie programem. Rośnie liczba składanych za naszym pośrednictwem wniosków - powiedziała Patrycja Ptaszek-Strączyńska, członek zarządu Macrosoftu odpowiedzialna za programy unijne. Dopiero po zatwierdzeniu wniosków przez PARP spółka może rozpocząć realizację wdrożeń. - Niestety PARP nie nadąża z weryfikacją dokumentów, co wstrzymuje prace - wskazała P. Ptaszek-Strączyńska. Opóźnienia sięgają 4-6 tygodni. Materiały złożone w sierpniu, PARP ocenił pod koniec września. Kolejne - wrześniowe, zostaną zweryfikowane do połowy listopada.
Na rozpatrzenie czeka obecnie 50 wniosków warszawskiego integratora. Ich łączna wartość sięga prawie 5 mln zł. - Mamy nadzieję, że większość projektów uda się zrealizować i zafakturować jeszcze w tym roku - przyznała przedstawicielka Macrosoftu. W pierwszym półroczu br. kontrakty Phare zapewniły spółce 1,7 mln zł przychodów.
Pytana o dane za III kwartał P. Ptaszek-Strączyńska odpowiedziała, że nie będą gorsze niż przed rokiem. W tym okresie grupa Macrosoftu miała 5,2 mln zł przychodów i stratę netto na poziomie 130 tys. zł.