Blok energetyczny, jaki ma być zbudowany na Węgrzech, będzie miał moc ok. 400 MW. Remak startuje samodzielnie w przetargu na prace instalacyjne. Wielkość przychodów uzależniona jest od tego, czy spółka będzie wykonywać tylko część ciśnieniową, czy też pozostałe prace przy montażu kotła. - Złożyliśmy atrakcyjną ofertę i mamy nadzieję, że to właśnie my zamontujemy i uruchomimy kocioł w węgierskiej elektrowni - powiedział nam Marek Brejwo, prezes Remaku. Firma realizuje już prace w estońskiej elektrowni Esti o wartości ok. 50 mln zł. Po dwóch kwartałach br. przychody giełdowej spółki wyniosły 61 mln zł.