Reklama

Losy złotego i obligacji zależą od RPP i przetargu zamiany, Rosja na razie bez wpływu

Warszawa, 28.10.2003 (ISB) -- Sytuacja na rynkach finansowych ulega stopniowej poprawie. Jest to jednak jedynie odreagowanie prawie panicznej wyprzedaży - szczególnie obligacji - w zeszłym tygodniu, a nie gruntowne polepszenie się nastrojów. Najbliższe losy złotego i obligacji zależą teraz od Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która w środę podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych, oraz wynikiem przetargu zamiany obligacji w czwartek.

Publikacja: 28.10.2003 14:41

"Mamy do czynienia z korektą we wzrostach rentowności, które teraz rzeczywiście spadają, ale trzeba pamiętać, że obroty są naprawdę niewielkie. Inwestorzy czekają na RPP. Jeśli Rada wykluczy np. wyraźnie możliwość podwyższenia stóp procentowych, wyśle uspakajające sygnały odnośnie sytuacji finansów publicznych, to nastroje na rynku mogą się poprawić" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao SA.

Obawy dotyczące potencjalnych podwyżek stóp procentowych przez bank centralny pojawiły się w zeszłym tygodniu. Podwyżki stóp miałyby mieć na celu zahamowanie spadku wartości złotego, co m.in. ma negatywny wpływ na dynamikę wzrostu długu publicznego w stosunku do Produktu Krajowego Brutto (PKB). Relacja ta dynamicznie zbliża się do poziomów "ostrożnościowych", których przekroczenie grozi koniecznością nawet równoważenia budżetu.

Obawy są w szczególności odzwierciedlone na rynku FRA-sów (Forward Rate Agreement), który dyskontuje obecnie podwyżkę stóp procentowych w Polsce o 25 punktów bazowych jeszcze w tym roku.

Kolejnym ważnym wydarzeniem dla rynków będzie czwartkowy przetarg zamiany obligacji skarbowych, który został przesunięty ze środy 22 października na 30 tego miesiąca.

"Możliwe, że Ministerstwo Finansów spodziewa się poprawy na rynku po środowej RPP. A ten przetarg zamiany, zazwyczaj przechodzący bez echa, jest o tyle ważny, że pokaże, jakie są nastroje na rynku i czy jest potencjał na dalszą poprawę, czy też nie. Ale i tak w najbliższym przypadku spodziewam się stabilizacji na rynku do stycznia, kiedy to podjęte zostaną ostateczne decyzje o cięciach" - powiedział Zdyb.

Reklama
Reklama

Pod koniec stycznia ma się bowiem zakończyć debata publiczna o cięciach socjalnych, które proponuje rząd w celu uniknięcia wzrostu długu publicznego do ponad 60% PKB. Do tego czasu na rynkach utrzyma się zapewne duża doza niepewności i niewielkie obroty. To właśnie od ostatecznego kształtu planów rządu reformy finansów publicznych może zależeć trwałość obecnie obserwowanego przyśpieszenia wzrostu gospodarczego, czy tez np. poziom polskich ratingów przez międzynarodowe agencje.

Z Rosji zaczął w poniedziałek masowo odpływać kapitał zagraniczny, po tym jak rosyjska prokuratura aresztowała Michaiła Chodorkowskiego, prezesa i największego udziałowca spółki naftowej Jukos, i oskarżyła go m.in. o fałszerstwa podatkowe.

Na razie jednak ucieczka kapitału z Rosji nie ma na Polskę wpływu - ani pozytywnego, ani negatywnego.

"Na rynkach finansowych w Polsce jest na tyle niepewna sytuacja, że nie spodziewałbym się, aby inwestorzy uciekający z Rosji, chcieli swój kapitał ulokować u nas. My cały czas mamy ryzyko fiskalne i dekonwergencji. No chyba, gdyby Rada jutro coś pozytywnego powiedziała - wówczas trochę tego kapitału mogłoby do nas napłynąć" - powiedział Zdyb.

We wtorek po południu "spokój" panował zarówno na rynku walutowym, jak i obligacji skarbowych. Rentowność benchmarkowych obligacji dwuletnich kształtowała się na poziomie 5,87 (wobec 5,92% w poniedziałek), pięcioletnich 6,33% (wobec 6,52%), a dziesięcioletnich - 6,54% (6,66%).

Stabilnie zachowywała się też polska waluta. Za dolara płacono 3,9740 zł, a za euro 4,6360 zł. Odchylenie od starego parytetu wynosiło 1,25% po jego słabej stronie. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama