"Mamy do czynienia z korektą we wzrostach rentowności, które teraz rzeczywiście spadają, ale trzeba pamiętać, że obroty są naprawdę niewielkie. Inwestorzy czekają na RPP. Jeśli Rada wykluczy np. wyraźnie możliwość podwyższenia stóp procentowych, wyśle uspakajające sygnały odnośnie sytuacji finansów publicznych, to nastroje na rynku mogą się poprawić" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao SA.
Obawy dotyczące potencjalnych podwyżek stóp procentowych przez bank centralny pojawiły się w zeszłym tygodniu. Podwyżki stóp miałyby mieć na celu zahamowanie spadku wartości złotego, co m.in. ma negatywny wpływ na dynamikę wzrostu długu publicznego w stosunku do Produktu Krajowego Brutto (PKB). Relacja ta dynamicznie zbliża się do poziomów "ostrożnościowych", których przekroczenie grozi koniecznością nawet równoważenia budżetu.
Obawy są w szczególności odzwierciedlone na rynku FRA-sów (Forward Rate Agreement), który dyskontuje obecnie podwyżkę stóp procentowych w Polsce o 25 punktów bazowych jeszcze w tym roku.
Kolejnym ważnym wydarzeniem dla rynków będzie czwartkowy przetarg zamiany obligacji skarbowych, który został przesunięty ze środy 22 października na 30 tego miesiąca.
"Możliwe, że Ministerstwo Finansów spodziewa się poprawy na rynku po środowej RPP. A ten przetarg zamiany, zazwyczaj przechodzący bez echa, jest o tyle ważny, że pokaże, jakie są nastroje na rynku i czy jest potencjał na dalszą poprawę, czy też nie. Ale i tak w najbliższym przypadku spodziewam się stabilizacji na rynku do stycznia, kiedy to podjęte zostaną ostateczne decyzje o cięciach" - powiedział Zdyb.