"Po ogłoszeniu decyzji na sytuacja na rynkach w ogóle się nie zmieniła. Wydaje się, że jedynie wypowiedzi członków RPP na konferencji mogą mieć jakiś wpływ na wartość złotego i obligacji, ale i tak musiałyby to być wyraźne sygnały" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao SA.
Środowa sesja na rynku walutowym wciąż charakteryzuje się w miarę średnimi obrotami, ale po ponownym osłabieniu złotego do poziomu powyżej 2% po słabej stronie starego parytetu, niska wartość zachęciła niektórych graczy do ponownego zakupu polskiej waluty, wzmacniając ją do ok. 1,3-procentowego odchylenia.
Tuż po ogłoszeniu decyzji RPP o godzinie 12:20, dolar kosztowa 3,9710 zł, a euro 4,6520 zł. Odchylenie wynosiło 1,3% po słabej stronie parytetu.
"Złoty umocnił się od otwarcia wskutek krótkoterminowych transakcji, a nie poprawy nastrojów i lepszego postrzegania polskiego rynku" - powiedział Zdyb.
Zdaniem analityka, neutralne wypowiedzi członków RPP o sytuacji fiskalnej oraz poziomach złotego nie będą miały wpływu na wartość polskiej waluty. Musiałyby to być wyraźne sygnały uspakajające inwestorów (lub odwrotnie), a na to "raczej się nie zanosi".