Firma z Wielunia sprzedaje produkty głównie poprzez sieci hipermarketów. Jest drugim co do wielkości producentem świec w Polsce. Jej udział w rynku wynosi około 25%.
Największymi europejskimi odbiorcami wyrobów Korony są IKEA i Reckitt Benckiser. Eksport do tej pory stanowił około 70% przychodów. Zarząd przewiduje, że w tym roku spółka sprzeda za granicą świece o wartości około 90 mln zł. Firma oczekuje dużego wzrostu przychodów. Mogą być nawet o połowę wyższe niż przed rokiem. W 2001 r. sprzedaż wy niosła 60 mln zł, a w 2002 r. - 80 mln zł.
Flagowym produktem Korony, zatrudniającej około 600 osób, jest "zniczopak" - zestaw świec wymyślony przez prezesa Krzysztofa Jabłońskiego. Spółka planuje budowę hali produkcyjnej, w której robione będą wyłącznie znicze. Przewiduje też poszerzenie asortymentu. Znicze najlepiej sprzedają się w październiku, co wiąże się z dniem Wszystkich Świętych.
- Sprzedaż zniczy w naszych przychodach odgrywa ważną rolę, ale nie zapominamy też o produkcji innych świec - powiedziała Monika Wozińska, rzecznik prasowy Korony. Wzory świec wymyślają europejscy projektanci. Kształt, zapach oraz opakowanie powinny odpowiadać aktualnym trendom. Prezes Jabłoński, zakładając firmę, nastawiał się na produkcję świec dekoracyjnych. - Postawiliśmy na produkt ekskluzywny, wyszukany, ale zarazem nie szokujący ceną - stwierdziła M. Wozińska.
Korona chce się dalej rozwijać. Planuje ekspansję na rynki światowe. Do tego potrzebne będą środki, które firma może pozyskać na giełdzie. - Rozważamy to. Kiedy możemy zadebiutować, na razie trudno przewidzieć. Innym rozwiązaniem może być pozyskanie inwestorów - powiedziała M. Wozińska.