Okres lipiec-wrzesień br. był już czwartym kwartałem z rzędu, w którym Polnord odnotował znaczny wzrost przychodów w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Za wzrostem sprzedaży nie idą jednak wyższe zyski. Po trzech kwartałach wynik netto wyniósł tylko 722 tys. zł, czyli tyle, ile przed rokiem. Wynika z tego, że rentowność, która i tak jest już na bardzo niskim poziomie, wciąż się pogarsza.
Zarząd spółki spodziewa się, że dzięki podpisanym kontraktom IV kwartał br. będzie dla niej pomyślny pod względem przychodów. Jednak walka cenowa pomiędzy firmami budowlanymi zmusza do podpisywania kontraktów o niskiej marży. - Na przetargach musimy schodzić z ceną do takiego poziomu, że czasem realizacja kontraktów jest na granicy opłacalności - tłumaczy Andrzej Ubertowski, prezes Polnordu. Bieżący rok może być zatem rekordowy dla spółki pod względem wielkości sprzedaży i zarazem jeden z gorszych, jeśli chodzi o wynik netto.
Fuzja coraz bliżej
Połączenie giełdowej spółki z B.E. Energobudową jest coraz bliżej. Polnord czeka obecnie na zgodę KPWiG na wprowadzenie do publicznego obrotu akcji serii E związanych z planowaną fuzją. - Sądzimy, że fuzja powinna zostać sfinalizowana jeszcze w tym roku - uważa prezes Ubertowski. W wyniku połączenia powstanie podmiot o rocznych przychodach rzędu ok. 500 mln zł, co będzie go stawiać w ścisłej czołówce krajowych firm budowlanych.