We wtorek trzeci raz z rzędu spadały kursy akcji na szerokim rynku amerykańskim. Ostatnio taka niekorzystna passa wystąpiła półtora miesiąca temu. Mamy więc wyraźny sygnał krótkoterminowej przewagi sprzedających. Bardzo szybko sprowadzili oni wykres indeksu S&P 500 poniżej 1050 pkt - bariery, o której przełamanie byki walczyły przez długie tygodnie. Ostatecznie osiągnęły sukces, ale nie były go w stanie utrzymać. Dlatego pesymistyczne patrzenie na przyszłość jest w dalszym ciągu uzasadnione. Następnym wsparciem jest 1040 pkt, gdzie znajduje się połowa białej świecy z 28 października. Spadek poniżej niego będzie jednocześnie oznaczał przecięcie trzeciej linii formacji wachlarza, jaka opisuje notowania od wiosny tego roku. Byłby to wstęp do utrwalenia tendencji malejącej. Wraz z powrotem poniżej 1050 pkt maleje szansa na dalszy ruch w górę.

Po raz kolejny linię trendu wzrostowego, wyprowadzoną z wiosennego dołka, atakuje Nasdaq. Próba jej przełamania w drugiej połowie października zakończyła się niepowodzeniem podaży. Ale też fala wzrostowa, jaka potem nastąpiła, miała najmniejsze rozmiary w tegorocznym trendzie. Wyniosła ok. 5,6%, wobec 9-proc. zwyżki z pierwszej połowy października. To oznaka słabnięcia popytu na akcje z sektora technologicznego. Zamknięcie poniżej 1950 pkt będzie przemawiać za dalszym ruchem w dół. Tym razem może on przybrać trwalszą formę. Od dwóch miesięcy zaporą dla wzrostu jest górne ramię ponadrocznego kanału (obecnie 2025 pkt). Szanse na jego przełamanie są minimalne.

Kolejna silna zniżka Nikkei praktycznie przekreśla możliwość podtrzymania dobrej koniunktury na japońskiej giełdzie. We wtorek indeks stracił ponad 2,8% i zakończył dzień na wysokości dołka z końca września. Wraz z górką z pierwszej połowy lipca tworzy on kluczowe wsparcie w strefie 10-10,2 tys. pkt. Jej przełamanie będzie oznaczać koniec korekty w bessie.

Najlepsze wrażenie wśród głównych indeksów sprawia DAX. Dopóki pozostaje ponad szczytem z pierwszej połowy września, ma szanse na to, by iść w górę. Zamknięcie poniżej 3669 pkt będzie ostrzeżeniem dla posiadaczy niemieckich akcji.