"Wydaje się, że gdy chodzi o zasady o treść porozumienia, to do takiego porozumienia doszliśmy. Teraz będą trwały prace czysto redakcyjne. Zobowiązałem się, że jeżeli te prace redakcyjne nie będą zmieniały treści tego porozumienia, że to porozumienie wspólnie panem premierem Polem, z panem ministrem Sawickim i ministrem Raczko podpiszę" - powiedział Hausner, co pokazała telewizja informacyjna TVN 24.
Hausner opuścił negocjacje wcześniej, aby na czas dotrzeć na spotkanie z Klubem Parlamentarnym Platformy Obywatelskiej (PO).
Już po opuszczeniu negocjacji przez Hausnera, rzecznik komitetu protestacyjno-strajkowego PKP Stanisław Kogut odwołał oficjalnie akcję strajkową na kolei 12-13 listopada, podała Informacyjna Agencja Informacyjna (IAR). Nie oznacza to jednak, że żadnych protestów nie będzie. Związkowcy zdecydują jeszcze dzisiaj za kilka godzin, czy przynajmniej nie zorganizować strajku ostrzegawczego na jednym z węzłów kolejowych.
Głównym tematem negocjacji rządu ze związkowcami były dotacje z budżetu państwa na przewozy regionalne PKP. Hausner wielokrotnie podkreślał ostatnio, iż poza tym, co zapisano w budżecie, więcej środków na ten cel nie będzie.
Natomiast wicepremier Marek Pol proponował finansowanie przewozów regionalnych przez samorządy, z pieniędzy z prywatyzacji hut oraz z funduszy unijnych i ze środków z prywatyzacji spółek Skarbu Państwa.