Od początku środowej sesji rentowność obligacji pięcioletnich stopniowo się zwiększała. Po południu wyniosła 6,76%, co oznaczało wzrost o 6 pkt bazowych i powrót do poziomu z końca ubiegłego tygodnia. Ucierpiały również papiery dziesięcioletnie, których dochodowość wzrosła do 6,88%, czyli o 5 pkt bazowych. Do zmian nie doszło w segmencie dwulatek, które utrzymały się na poziomie 6,27%.

Ankietowani przez agencję Reutersa analitycy spodziewają się obniżki rentowności obligacji pięcioletnich do 6,54% na koniec roku. Najbardziej pesymistyczne prognozy mówią o jej wzroście do 7,1%. Oznaczałoby to, że nie dojdzie do pokonania ostatniego maksimum. Jednocześnie ankieta przypomniała, jak znaczne rozmiary miała październikowa wyprzedaż. Przed miesiącem specjaliści liczyli, że dochodowość pięciolatek na zakończenia 2003 r. wyniesie do 5,63%.

Na amerykańskim rynku było wczoraj spokojnie. Dziesięciolatki umocniły się o 5 pkt bazowych, do 4,41%. Pozostały zatem poniżej kluczowej obecnie bariery 4,45-4,6%. Inwestorzy czekali na wyniki środowej aukcji papierów pięcioletnich o wartości 16 mld USD oraz czwartkowej dziesięcioletnich o wartości 17 mld USD.