Inflacja w październiku wzrosła o 1,3% w ujęciu rocznym, wobec 0,9% we wrześniu. Analitycy ankietowani przez agencję ISB spodziewali się jej wzrostu średnio na poziomie 1,19% r/r.
"To, co mogło zaskoczyć, to nie ceny żywności, lecz wzrost cen mieszkań oraz usług edukacyjnych. Lekko wyższy wskaźnik inflacji od oczekiwanego nie zmienia jednak naszego postrzegania inflacji w dłuższym terminie. Inflacja będzie rosła, ale stosunkowo powoli" -powiedział Arkadiusz Garbarczyk, ekonomista BRE Banku.
Inflacja będzie systematycznie rosła głównie z powodu czynników podażowych.
"Głównie przez ceny żywności, ale nie tylko, również ceny surowców. Nie wolno też zapominać o deprecjacji złotego. Co więcej, zaczyna rosnąć w Polsce popyt wewnętrzny" - uważa Lars Christensen, ekonomista Danske Banku.
Dużym zaskoczeniem okazała się w piątek podaż pieniądza, która wzrosła w październiku o ok. 4,7% w ujęciu rocznym.