Reklama

Analitycy zaniepokojeni nie wyższą inflacją, a wzrostem podaży pieniądza

Warszawa, 14.11.2003 (ISB) -- Wyższy od oczekiwanego wzrost inflacji w październiku nie stanowi większej niespodzianki. Nie był on bowiem na tyle duży, aby analitycy zaczęli zmieniać swoje postrzeganie ścieżki inflacyjnej w kolejnych miesiącach. Na pewno jednak będą się bacznie przyglądać podaży pieniądza, która w październiku trzeci raz z rzędu znacznie wzrosła.

Publikacja: 14.11.2003 16:05

Inflacja w październiku wzrosła o 1,3% w ujęciu rocznym, wobec 0,9% we wrześniu. Analitycy ankietowani przez agencję ISB spodziewali się jej wzrostu średnio na poziomie 1,19% r/r.

"To, co mogło zaskoczyć, to nie ceny żywności, lecz wzrost cen mieszkań oraz usług edukacyjnych. Lekko wyższy wskaźnik inflacji od oczekiwanego nie zmienia jednak naszego postrzegania inflacji w dłuższym terminie. Inflacja będzie rosła, ale stosunkowo powoli" -powiedział Arkadiusz Garbarczyk, ekonomista BRE Banku.

Inflacja będzie systematycznie rosła głównie z powodu czynników podażowych.

"Głównie przez ceny żywności, ale nie tylko, również ceny surowców. Nie wolno też zapominać o deprecjacji złotego. Co więcej, zaczyna rosnąć w Polsce popyt wewnętrzny" - uważa Lars Christensen, ekonomista Danske Banku.

Dużym zaskoczeniem okazała się w piątek podaż pieniądza, która wzrosła w październiku o ok. 4,7% w ujęciu rocznym.

Reklama
Reklama

"To zaczyna być już dosyć dużo. Październikowy wzrost były już trzecim dużym z rzędu. Natomiast trzeba uwzględnić, że rośnie wartość kredytów udzielonych w walutach obcych wraz ze słabym złotym, co podbija podaż pieniądza, ale w październiku duży udział w tym wzroście miał zadłużający się Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS)" - powiedział Garbarczyk.

Za wcześnie jednak mówić o zmianie trendu inflacji w przyszłości.

"To okaże się dopiero w kolejnych miesiącach. Ewentualnie wtedy będzie można określić, na ile podaż pieniądza zmieni - lub też nie - oczekiwaną na dzień dzisiejszy ścieżkę inflacyjną" - powiedział ekonomista BRE Banku. "Podaż pieniądza w październiku stanowi na pewno negatywny sygnał, ale za wcześnie mówić o zmianie trendu" - dodał. (ISB)

Karolina Słowikowska

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama